Aktywne Wpisy

mirko_anonim +7
✨️ Życie w pojedynkę: wyzwania i przemyślenia Ⓘ
Trochę o mnie... w tym roku kończę 45 lat, od 2012 roku jestem niepełnosprawny, mam stwardnienie rozsiane. Stan nie jest tragiczny, w sumie nie jest najgorzej jednak zdecydowałem się przejść na rentę - dostałem całkiem niezłą kwotę jak na polskie warunki. W życiu dorobiłem się swojego i nie mam zamiaru zapracowywać się, czas na odpoczynek. Jestem sam, nie mam nikogo i pewnie dzięki temu dorobiłem
Trochę o mnie... w tym roku kończę 45 lat, od 2012 roku jestem niepełnosprawny, mam stwardnienie rozsiane. Stan nie jest tragiczny, w sumie nie jest najgorzej jednak zdecydowałem się przejść na rentę - dostałem całkiem niezłą kwotę jak na polskie warunki. W życiu dorobiłem się swojego i nie mam zamiaru zapracowywać się, czas na odpoczynek. Jestem sam, nie mam nikogo i pewnie dzięki temu dorobiłem

widzialapan +103






Pomimo wszelkich niedociągnięć, rozwiewającej się atmosfery, płaskich antagonistów oraz starych motywów, na Kinga trudno się dłużej gniewać. To rzemieślnik najwyższej klasy i dzięki swoim warsztatowym umiejętnościom jest w stanie sprawić, że przez kolejne setki stron po prostu płyniemy. Jego sposób na przedstawienie prostych bohaterów oraz małomiasteczkowego życia z codziennymi problemami pozostaje na swój sposób czarujący, przekonujący i niezwykle klimatyczny. Pisarz z Maine nie potrzebuje zaskakujących i przewrotnych pomysłów, żeby zapewnić nam przyjemną podróż po spokojnych (na swój sposób) zakątkach Stanów Zjednoczonych. I może Instytut nie stanowi dzieła z najwyższej kingowskiej półki, które mogłoby dotkliwie sponiewierać nasze emocje, pozostaje jednak przyjemnym młodzieżowym SF o nadludzkich dzieciach (naddzieciach?), sile przyjaźni i teoriach spiskowych, które po prostu przyjemnie się pochłania.
Recenzja książki Instytut
#ksiazki #ksiazka #stephenking #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1600417161WGt1H7vemedzHm5xUjYzQx.jpg
Pobierz