Wpis z mikrobloga

@matkaPewnegoMirka Jeśli wystarczająco długo się tak torturujesz to zaczynasz być niewrażliwy. Zamiast być smutny napadowo jesteś mniej smutny ale cały czas. Ja już jestem na takim etapie akceptacji, że nazywam się przegrywem pisząc z koleżankami. Zamiast ukrywać swój przegrywizm lepiej nosić go jak tarczę
  • Odpowiedz
@matkaPewnegoMirka Ja doświadczam czegoś dokładnie odwrotnego. Jak próbujesz udawać fajnego normika, wtedy jesteś pośmiewiskiem. Jak akceptujesz swoją pozycję pod podłogą hierarchii społecznej, wtedy większość nie zwraca na ciebie uwagi a ci co zwracają czasem może nawet gdzieś cię zaproszą z litości

Sytuacja sprzed 2 dni, koleżanka ze studiów laska 10/10 z całą kolekcją betaorbiterów. W przypływie deprechy zacząłem ją pytać czy nie dołuję jej moją przegraną osobą. Dzisiaj zaprosiła mnie na
  • Odpowiedz
W przypływie deprechy zacząłem ją pytać czy nie dołuję jej moją przegraną osobą. Dzisiaj zaprosiła mnie na serwer minecrafta


@Cauchemar7: na serio ziom nie chcę być okrutny, ale Ty się chwalisz czy żalisz?
  • Odpowiedz
@matkaPewnegoMirka Nie lubisz minecrafta czy odebrałeś to tak, że ja liczę na jakiś związek z nią? Widywałem się z nią i jej znajomymi pod koniec semestru. Wcześniej nie bo zamknięta uczelnia a teraz nie bo wakacje i mieszka 2 województwa dalej i żadne z nas nie mieszka w mieście w którym studiujemy. Na bardziej bezpośredni kontakt nie ma co liczyć a ona jest jedną z osób które są moim kluczem do
  • Odpowiedz
@matkaPewnegoMirka Trochę (20 lat) zajęło mi zrozumienie tego co muszę zrobić. Wydaje mi się, że muszę pielęgnować znajomości z kilkoma (na razie 2) jak najbardziej ekstrawertycznymi normikami którzy będą mnie dalej zapoznawać ze swoimi znajomymi. To chyba jedyna opcja żeby mieć jakiś znajomych jak się jest przegrywem. Przez ten cały czas zawsze miałem kilku kolegów i ze 3 przyjaciół więc choć z nimi czas się spędza wspaniale, to jednak nie poznaję
  • Odpowiedz