@Tak_masz_racje: kiedyś mnie to wkurzało, dziś... dziś chyba takie ziomki nie chcą tracić czasu, ale przy stanie -2, bo przy -1 to bucolandia. W 3 w niższych rangach czasem widać, że jeden typ definitywnie odstaje, drugi daje FF... ten jeden typ nie opuści bo nie. ten co dał ff jest już #!$%@?. Mimo że mógł by być solidnym graczem to będzie się wkurzał coraz bardziej, przez co robił błędy. I tak
@wirogez: mi ostatnio udało się wyjść z 0:2 na 3:2 w ciągu ostatnich 40 sekund, w tym bramka w ostatniej sekundzie po gongu, ale tylko dlatego, że mam doświadczenie, a przez ostatnią niechęć do gry spadłem do golda i sparowało mnie z teamem "słabym ale ambitnym". No i grałem z kumplem, nie randomem.
@TymRazemNieBedeBordo: Ta sytuacja miała miejsce jak byłem w lidze srebrnej 2 czy 3 (czyli całkiem niedawno xD), na wyższych pewnie takie rzeczy się już nie zdarzają.
@wirogez: grałem w lokalnym turnieju rocket league w czerwcu zeszłego roku, ja z kumplem utopiony w goldzie kontra team z wysokiego diamentu. minutę do końca przegrywaliśmy 3-5, wyszliśmy na 5-5 w ostatnich sekundach i wygrana w dogrywce ( ͡°͜ʖ͡°)
w platynie czasami ktoś pęka przy prowadzeniu i się rozluźnia, przez co może wtopić ze dwie, trzy bramki.
@Tak_masz_racje: Ostatnio na takiego dzbana trafiłem, początek meczu, minęło z 20 sekund i straciliśmy gola, trzeba zaznaczyć że straciliśmy go dlatego że jeździł do każdej piłki i nawet mnie wypchnął raz przez co bramka stała pusta, minęło kolejne 10 sekund i to samo, zaczął mnie wyzywać że grać nie umiem i dał ff, spytałem się dlaczego jeździ do każdej piłki i mnie wypycha to napisał że nie będzie czekał aż podjade
@wirogez: Na diamencie nadal się zdarzają :) Do głowy przychodzą mi różne historie - zarówno takie gdzie moja drużyna wygrywała 2- lub 3-0 i ostatecznie dostawała w tyłek (xD) jak i odwrotnie - kiedy taki rezultat potrafiliśmy dogonić i zwycięstwo smakowało jak nigdy :) Różnie bywa. Ja generalnie jestem z tych którzy chcą walczyć, no chyba że dostajemy naprawdę sromotny wpiernicz, mamy w teamie jakichś toxyków albo wszystkie ziomki oprócz mnie
Miałem już sytuację, że przegrywaliśmy 4:0, a w ostatnich dwóch minutach zorganizowaliśmy się i wygraliśmy 4:5.
w platynie czasami ktoś pęka przy prowadzeniu i się rozluźnia, przez co może wtopić ze dwie, trzy bramki.
A do końca meczu zostały jeszcze 3 minuty ¯_(ツ)_/¯
@OmenASR: Wspaniała, pełna zwrotów akcji gra :)