Wpis z mikrobloga

@Sleepypl: Jak chodziłem do podstawówki (1 albo 2 klasa) to miałem taką sytuację. Piłem sobie małego kubusia na korytarzu, ktoś biegł, popchnął mnie. Przewróciłem się zbijając butelkę, wstaje i zbieram szkło a tu kubuś zlewa się z czerwoną falą krwi. Przeciąłem sobie rękę w nadgarstku kawałkiem szkła tak, że było widać ścięgna i "kuleczki" tłuszczu. Pielęgniarka zamiast zadzwonić po pogotowie, to zawinęła mi tę rękę PAPIEREM TOALETOWYM i zadzwoniła po moją