Wpis z mikrobloga

@themolotov: ja miałem eleganckie szafeczki w gimbazie, w dodatku każda klasa miała własne - zamykane - pomieszczenie. Szkoda, że te szafeczki dawało się łatwo r------ć xD mi wygięli z nieznanych powodów, bo dresy. Kolesiowi z równoległej klasy odgięli drzwi, wygięli jak szmatę xD i spalili w środku kurtkę. Dresy. Gimnazjum było nowe, ale rejonowe, to patola chodziła. W tym karyny do mojej klasy, które miały za znajomych dresów i wiadome
  • Odpowiedz