Wpis z mikrobloga

@supra107: @bakamarimo:

LN2 na sto procent.

To już drugi benchmark na LN2 i w obu przypadkach widać "końcówkę" silikonu już na 5.2Ghz. Dlatego z góry wam wszystkim mówię, że czipów 7nm mocno nie podkręcicie. Z drugiej strony będzie bardziej zażarta niż zwykle walka o każdy megaherc i nie mogę się doczekać rezultatów.
Też tak mi się wydaje że wyżej niż deklarowany boost niż 4.5-4.6 GHz na all core nie pójdzie a i utrzymać takie taktowanie będzie można tylko na selectach :D


@ccc111: Patrząc na obecne i poprzednie Ryzeny to nie było zbytnio większych odstępstw i raczej wszystkie podkręcały się podobnie. Wersje "X" może dadzą 200-300MHz, nic więcej, tyle że będą działać na wszystkich rdzeniach z takim taktowaniem. Nie ma raczej co liczyć na
@TomdeX: Mam 2700. Max OC to deklarowany boost czyli 4.1 GHz. Wyżej nie idzie nawet podbijając do zabójczych napięć bo samo uzyskanie 4.1 GHz wymaga blisko 1.45V a procesor pod obciążeniem dochodzi do 95 stopni przy Fortisie 3 i dobrze wentylowanej budzie. O dziwo 4.0 GHz działa na 1.35V i temperatury są jak najbardziej w porządku. Nie spodziewałem się że można trafić na tak ujową i wyżyłowaną sztukę. Do tych z
@ccc111: No ale ty myślisz, że 2700X to na ile podkręcisz? Niewiele wyżej... Tak jak napisałem, Ryzeny niewiele się różnią, kręcą się podobnie, a jak się dobrze kręcą to tak naprawdę zależy od płyty głównej, a nie samego procesora, to nie Intel, gdzie odstępstwa są duże i można trafić naprawdę dobrą sztukę do kręcenia, ale to loteria, ja tam wolę podejście AMD, gdzie wiesz co kupujesz i czego się możesz spodziewać.