Wpis z mikrobloga

@bastek66: Nie powiedziałem, że współczesny, tylko normalny. Zwykły. Nuda - to wszystko już było, klisze zajechane w popkulturze od lat. Odkąd odeszliśmy od zagrożenia ludzkości w kierunku "A BO PRAWDZIWE POTWORY TO SOM LUDZIE!" ledwo nadaje się do czytania. Nie wiem, może to już moje zblazowanie, ale śledząc SnK mam wrażenie jakbym wszystko to już gdzieś kiedyś widział.
@jaqqu7: Ale to zagrożenie nie było takie wielkie (bo mury cały czas chroniły przed bezmyślnymi) i wszystko było foreshadowed. Historia byłaby nudna gdyby rzeczywiście jedynymi przeciwnikami były bezmyślne tytany.
@bastek66: Najlepsze monster-movie (i nie tylko filmy), to są te, które właśnie skupiają się na potworach oraz ludziach próbujących przetrwać. Dużo bardziej bym ciepło przyjął, gdyby autor poszedł w totalne absurdy, gdzie np. także tytani-zwierzęta, czy inne gady. Przejście od potworów do ludzi, jest zwyczajnie nudne, bo za dużo tego typu historii już było. Tym bardziej, że SnK nigdy nie było za specjalnie ambitne i szło w rejony exploitation. Tymczasem próba
@bastek66: Problem tkwi w tym, że próbuje być głębokie i zniuansowane, ale nie wychodzi. Bierz już same strony konfliktu oraz ich tło czerpiące z naszej własnej historii. Plus owszem, nie musi być oryginalne, żeby było dobre, problem w momencie, gdy granie na ogranych schematach brzmi bardziej jak ten theme z Titanica masakrowany na flecie przez komika w słynnym filmiku.