Wpis z mikrobloga

#python #programowanie

Od czasu do czasu w ramach projektów pobocznych uczę się Pythona. Dość często łapię się na tym że zamiast pisać kod, próbuję naprawić coraz to nowe problemy związane z samym środowiskiem. A to jakaś biblioteka nie chce się zainstalować, a to wyrzuci jakiś błąd mimo że wykonuję krok po kroku instrukcję z README, a to jupyter notebook szuka bibliotek nie tam gdzie powinien. I tak się zastanawiam czy to ja może nie robię czegoś źle.

W jaki sposób zorganizowaliście sobie środkowisko programistyczne żeby być najbardziej produktywnym? Korzystacie z jakiegś IDE które konfiguruje wszystko za was? Uruchamiacie projekty w jakichś już skonfigurowanych kontenerach na jakimś Dockerze?
  • 9
@obserwator_z_prawem_interwencji: Osobiście nie jestem jakimś wymiataczem ale raczej już nowicjuszem też nie jestem jeśli o Pythona chodzi, więc jak narazie w zupełności wystarcza mi PyCharm. Ogólnie pod każdy projekt możesz sobie izolować środowiska w których instalujesz konkretne paczki z poziomu IDE. Co prawda wtedy nie działają one globalnie ale samo IDE jest świetne, jak każde zresztą od JetBrains, a co za problem zainstalować sobie paczki w cmd czy tam terminalu przez