Wpis z mikrobloga

@river_styx Tak, maluję się czasem. Jednak częściej wychodzę z domu jak menel. Słyszę pocieszenia przyjaciół. Brzmią dla mnie płytko i czuję się przez to jeszcze bardziej beznadziejnie. Oglądam seriale, bo zapychają pustkę w moim życiu. Siedzę z tym pieprzonym smartfonem w ręce i patrzę jak życie mi ucieka. Pewnie gdybym miała jakiegoś tindera czy inne badoo, wyglądałby jak na tym obrazku. Ale nie mam. Nie chcę poznawać ludzi. Nie potrafię. Tak
  • Odpowiedz
@river_styx: ale wiesz, ze depresja nie polega na tym, ze nie masz przyjaciol i jestes sam? Depresja to choroba. Ja probowalam sie zabic jak mialam chlopaka, prace, studia, przyjaciol i wsparcie rodziny, po prostu nic nie mialo sensu w tamtym momencie. Wlasnie to jest najgorsze w depresji, ze niby wszystko jest super, a tak naprawde zyjesz z dnia na dzien i jedyne co ci poprawia humor, to plany na zabicie
  • Odpowiedz
@ffdgh: doskonale opisałac swoje s----------e, mialas wszystko ale niczego z tego nie docenialas, wiekszosc mezczyzn ma depresje bo nie ma niczego, wiekszosc kobiet ma depresje majac wlasciwie wszystko o czym taki facet moze marzyc, ale oczywiscie chlopak tylko 7/10, trzeba pracowac na siebie, ksiezniczka ma depresje
  • Odpowiedz
@gwiezdny_wodnik akurat życie innych osób niewiele mnie obchodzi. Fakt, może nie mam jakichś wybitnych zainteresowań, ale nie oszukujmy się, większość ludzi ich nie ma. Myślę jednak, że mam ich wystarczająco dużo, żeby nie mieć na tym punkcie kompleksów. No i... Kto tu właściwie interesuje się życiem innych ( )
  • Odpowiedz
@gwiezdny_wodnik: nie interesuje mnie zarywanie i liczba obserwujących, bo mam faceta. To nie ma nic wspólnego z depresją. Nie przeczę, na pewno łatwiej jest mieć ludzi dookoła siebie niż być samotnym, ale sprowadzanie wszystkiego do jakichś luźnych zdolności nawiązywania kontaktów, nie jest raczej najmądrzejszym pryzmatem.
  • Odpowiedz