@Nemeczekes: O cholera, dzięki za przypomnienie. Pamiętam jak byłem małym gówniakiem i się jarałem tą grą. Zwłaszcza tym, że myszką kreśliło się na ekranie sposób ataku, pamiętam, że dla mnie to była jakaś technologia nie z tej ziemi wręcz, bo nie spotkałem się z czymś takim w żadnej innej grze.
@PEPE_Le_Sfont: uwielbialem misje jak zdobywalem zamek z tymi zielonymi sojusznikami. Za kazdy razem sie w--------m jak chociaz jeden z nich ginal i wtedy wczytywalem i cyyyyk jeszcze raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Znacie osobiście kogoś kto targnął się na swoje życie? Ja o wielu słyszałem, ale osobiście znałem jednego faceta po 50-ce, kolchoznik, od 30 lat na tym samym stanowisku, dwójka dzieci, żona.
Miał zaplanowaną pracę tego dnia w kołchozie i do niego nie dotarł, po kilku godzinach już na 99% byliśmy pewni że gdzieś wisi, następnego dnia znaleźli go w lesie na lince.
Jego żona twierdziła, że dobijało go, że całe życie w jednym kołchozie
Komentarz usunięty przez autora
BANDA NIEROBÓW...!