Wpis z mikrobloga

@kszyszteex: Ja je bardzo lubię. Zarówno pod względem designu jak i tego wybuchowego charakteru. Co do Gohana to nie ma co się oszukiwać, on nie był nigdy wojownikiem i nie czerpał z tego przyjemności. Chichi w rzeczywistości częściej go "naprawiała", tylko ludzie nie potrafią się pogodzić z tym, że prawdziwy Gohan to ten spokojny kujonek, a nie mięśniak z sagi Cella :P