Wpis z mikrobloga

22 Lipca

Bardzo się cieszę, że Greengrass podjął się wyreżyserowania filmu o wydarzeniach w Oslo i na Wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku. Film przez pierwsze 40 minut pokazuje okrucieństwo i drogę Breivika, a następnie mamy moment wyciszenia i pokazane cierpienie ludzi, którzy przetrwali i ich trudy związane z tą tragedią. Warstwę ludzką mamy tutaj przedstawioną w postaci dwóch braci, którzy obaj byli na wyspie, starszy został pięciokrotnie postrzelony i do dziś posiada kawałek kuli w swojej głowie, a drugi na całe szczęście wyszedł bez szwanku ponieważ brat go uratował. Podoba mi się również sama postać Andersa Breivika, który przedstawiony jest tutaj jako osoba całkowicie oddana swojej ideologii, spokojna i skupiona na swoim celu. Nie ma ani jednego momentu, w którym widać jakiekolwiek emocje na twarzy aktora grającego jego. Podoba mi się również lekkie zarysowanie błędów jakie dokonali pracownicy różnych służb, którzy uwierzyli Breivikowi, że ten jest policjantem, ba przytaczają informacje, że służba celna zgłaszała podejrzenie o budowie b---y. Co mi się jednak nie podoba to pewnie zamierzone wolne tempo filmu, dość drewniane aktorstwo i sam film mógłby być trochę krótszy, ale to drewniane aktorstwo nawet można wytłumaczyć tym, że tutaj nie mamy żadnego momentu histerii czy szarży aktorskiej, a po drugie grający tutaj aktorzy norwescy mówią po angielsku, a wiadomo jak to wygląda w przypadku polskich aktorów, ale no aż tak strasznie nie jest.
Myślę, że warto go obejrzeć zwłaszcza jak ma się netflixa, bo to ważny film opowiadający o jednym z największych zamachów w tej dekadzie, a może i wieku zwłaszcza, że miał on podłoże wyłącznie ideologiczne i był wymierzony w konkretne osoby. Do turboprawaków powiem tylko, że luz spokojnie nie ma lewackiej propagandy film jest bardzo bezstronny i nikogo nie piętnuje.

#netflix #film #breivik #nanetflixie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach