@jaca_pump takie wielkie śniadania jadali rolnicy w Anglii, którzy potrzebowali energii na cały dzień ponieważ kolejny posiłek mogli zjeść dopiero wieczorem. Jak ktoś wsuwa takie a potem idzie pierdziec w stołek to jest na prostej drodze do stania się knurem. Pominę wątpliwe wartości odżywcze tej szarej fury smazonego tłuszczu.
@HolyToiletPaper: Wlasnie, ze to jest way to go. Wdupcasz taki blat z rana i Twoj organizm ma caly dzien, zeby powoli to trawic i spalac kalorie. Pozniej tylko dobijasz czyms lekkim. A nie jak to bywa - sniadanie: full polish breakfast (kawa+cygar), obiad (gownozarcie na miescie plus slodycze), a pozniej po powrocie do domu o----------e lodowki z czego sie da od 17 do 21-22, albo
@HolyToiletPaper: Tak robie, ale bardziej po polsku. Obiad jem na sniadanie, na obiad cos a la podwieczorek, a wieczorem juz lekko, plus posilki okolotreningowe. Waze 94 przy okolo 13-14 procentach tkanki tluszczowej. Dla mnie dziala. Jakims tam zawodowym pakierem nie jestem, ale zle nie wygladam.
@HolyToiletPaper: Wlasnie, ze to jest way to go. Wdupcasz taki blat z rana i Twoj organizm ma caly dzien, zeby powoli to trawic i spalac kalorie. Pozniej tylko dobijasz czyms lekkim. A nie jak to bywa - sniadanie: full polish breakfast (kawa+cygar), obiad (gownozarcie na miescie plus slodycze), a pozniej po powrocie do domu o----------e lodowki z czego sie da od 17 do 21-22, albo
@HolyToiletPaper: Tak robie, ale bardziej po polsku. Obiad jem na sniadanie, na obiad cos a la podwieczorek, a wieczorem juz lekko, plus posilki okolotreningowe. Waze 94 przy okolo 13-14 procentach tkanki tluszczowej. Dla mnie dziala. Jakims tam zawodowym pakierem nie jestem, ale zle nie wygladam.
Dobra, a po tych przystawkach to można coś treściwego o--------ć?