Wpis z mikrobloga

@daeun: Dziecko, które prawie umarło, bo nie dostało maskotki... Mi to raczej wygląda na próbę wymuszenia darmowego Słodziaka jako rekompensaty za sytuację, która pewnie nawet nie miała miejsca. Nice try, madko.
  • Odpowiedz
@daeun: no tak bo kasjerkę na pewno obchodzi to, że jakaś madka kupuje jakiegoś pluszaka i pewnie za cel sobie obrała krzywdę dziecka xD Tak jak ktoś wyżej pisał - zwykła próba wyłudzenia, że też takie pasożyty chodzą po ziemi.
  • Odpowiedz
@Ty_Lee: mam kontakt w pracy z osobami, które organicznie obslugują FB - to jest praktycznie jak call center, tylko że piszesz a nie mówisz. Ten sam poziom durnoty, tępoty i hejtu

Ponoć jest śmiesznie, ale to moze przez 5% dnia
  • Odpowiedz