Wpis z mikrobloga

@balatka: kiedyś brałam szafki od jakiejś babki - kupiłam dużą czekoladę, podziękowałam, przyjechałam, wzięłam.
Potem ja oddawałam regał. 3 osoby umówione nie przyjechały, czwarta przyjechała i bez słowa zapakowała go, nawet sie nie pożegnała, nie mówiąc o tym, żeby kupić choćby czekoladę z biedronki czy się uśmiechnąć.
  • Odpowiedz
via Android
  • 89
@savanna kiedyś byłam Darczyńca w szlachetnej paczce, rodzina chciała węgiel, zebrałam ze znajomymi na tonę węgla, pojechaliśmy pod patochatę a tam TATUŚ że szlugiem w zębach do nas (byłyśmy w 3 dziewczyny) żebyśmy mu to rozładowaly do piwnicy i obrócił się na pięcie i zniknął za zasłona imitująca drzwi :)
  • Odpowiedz
@JestesTymCoJez: coś Ty, wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy do tego magazynu paczek i "na doczepkę" zawiozłyśmy do wielodzietnej rodzinki węgiel, cieszyli się jak nie wiem ze beda mieli ciepłą zimę, i nawet dzieciaczki i schorowana babcia chciały nosić worki :)
  • Odpowiedz