Wpis z mikrobloga

@NDSS: @ciezka_rozkmina: Nyarlathotep to w ogóle ciekawy przypadek. Często pojawia się mocno zakamuflowany i bez większego wpływu na fabułę, a wyłapanie go to taka nagroda i satysfakcja, takie oczko puszczone do lepiej zorientowanych w mitologii, coś w rodzaju easter egg. Oczywiście piszę w kontekście pisarskim, a nie obrazka ;) .
  • Odpowiedz