Wpis z mikrobloga

@plushy:

320h u potencjalnego pracodawcy? Znaczy ktoś dostaje na 2 miesiące jelenia do gównotasków za darmo?


Piszą o "stypendium szkoleniowym", więc na pewno nie będzie to praca za darmo. Bardziej ciekawi mnie faktyczna jakość tego kursu oraz materiał ludzki, który pójdzie na szkolenie. Jeśli ktoś tam idzie z przymusu i bez pasji, to przez te 600 godzin nauczy się przeklejać kod ze Stackoverflow i niewiele więcej.

Jeśli idzie tam ktoś młody
@plushy:

Za darmo czyli pracodawca nie płaci.


Dwa błędy logiczne w jednym zdaniu.

1) Nie "za darmo", bo kursanci będą otrzymywać pieniądze i zwrot kosztów dojazdu. Gdybym był na ich miejscu, to by mi było wszystko zajedno, kto pieniądze wypłaca - ważne, że są.

2) Pracodawca inwestuje swoje zasoby (a najpewniej zasoby swoich pracowników, którym płaci, a którzy będą opiekować się kursantami) oraz podejmuje pewne ryzyko. Nawet nie wiesz, ile rzeczy
@jagoslau: Ale przecież oni nie dostaną tasków krytycznych, prawdopodobnie dostaną zadanie by coś manualnie przeklikać czy działa albo by powklejać kontent na stronę.
@plushy: Jeśli masz rację, to za taką niewymagającą pracę nie ma co wymagać dużego wynagrodzenia. Tym bardziej, że można przy tym obserwować praktyki i kod bardziej doświadczonych programistów.