Wpis z mikrobloga

@maximus481: Gadałem z koleżanka, która mieszka w Rejkiaviku i jest bardzo ciężko ogarnąć mieszkanie - ona musiała zapłacić czynsz z góry na 3 miesiące, stad pytanie, jak wyglądała twoja przygoda ze znalezieniem noclegu/mieszkania?
  • Odpowiedz
@maximus481: jak wyglądają początkowe formalności związane z pracą? Trzeba uzyskać coś a'la nasz NIP/PESEL/brytyjski NIN? Czy łatwo otworzyć rachunek bankowy i czy są konta prowadzone za darmo? Jak z wynajęciem pokoju - koszty, czy trzeba mieć referencje itp.? Na jakim poziomie znasz angielski wg schematu oceny A1-C2?
  • Odpowiedz
@Onifai: >

...Gadałem z koleżanka, która mieszka w Rejkiaviku i jest bardzo ciężko ogarnąć mieszkanie - ona musiała zapłacić czynsz z góry na 3 miesiące, stad pytanie, jak wyglądała twoja przygoda ze znalezieniem noclegu/mieszkania?

Pierwszy nocleg na farcie, mówiłem że miałem spać w namiocie - jednak rok wcześniej poznałem ludzi którzy zgodzili się nocować mnie parę nocy w tym roku, jednak pogadałem z nimi i zdecydowali się udostępnić mi sofę
  • Odpowiedz
@Plamka84: >

jak wyglądają początkowe formalności związane z pracą? Trzeba uzyskać coś a'la nasz NIP/PESEL/brytyjski NIN? Czy łatwo otworzyć rachunek bankowy i czy są konta prowadzone za darmo? Jak z wynajęciem pokoju - koszty, czy trzeba mieć referencje itp....

Przyjeżdżasz, i jest coś takiego jak kennitala, taki numer identifykacyjny. Robisz go albo poprzez pracodawcę (zatrudniasz się i on Ci robi, trwa to parę dni), albo kupujesz w banku za ok
  • Odpowiedz
Jakie masz wykształcenie? Jakieś kursy, certyfikaty? Ciekawi mnie geneza przyjazdu tego Kolumbijczyka na Islandię :D

Technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej, SEPY (1kV), Kurs spawania światłowodów, prawo jazdy kategorii B, geneza kolumbijczyka to dłuuuuuuga historia :P Ale w skrócie - mieszkał od 11 roku życia w UK, a potem po prostu firma przerzuciła go na Islandię, jest managerem hotelu :)
  • Odpowiedz
Jak wygląda sprawa z językiem ? Czy praca którą znajdzie się na ulicy (przy rybach) jest jakoś wymagająca i da się za nią tam przeżyć ?


Ja akurat władam językiem calkiem sprawnie, ale spora ilość Polaków niestety to niezła patola, zero języka również, spokojnie da się znaleźć robotę bez tego w rybach, czy też sprzątaniu, albo innych mniej wymagających zawodach. Da się za nią przeżyć, myślę że pracując normalnie te 220k powinno
  • Odpowiedz
@maximus481: czy zostaniesz islandzkim sorkiem (zobaczyłbym Islandię z wielką chęcią, ale jechanie na przypał to nie dla mnie, oby był pewny pokój)? A w związku z tym, czy w mieszkaniach jest grzyb?
  • Odpowiedz
@Plamka84:

czy zostaniesz islandzkim sorkiem (zobaczyłbym Islandię z wielką chęcią, ale jechanie na przypał to nie dla mnie, oby był pewny pokój)? A w związku z tym, czy w mieszkaniach jest grzyb?

Islandzkim sorkiem? co to znaczy? :P W normalnych mieszkaniach absolutnie nie ma grzyba :)
  • Odpowiedz
@Plamka84: I to wszystko wolontariacko? :P Bardzo chętnie pomagam ludziom, ale parę razy się przejechałem świadczeniem za kogoś i załatwianiem mu pracy, więc to raczej słaba alternatywa ;p
  • Odpowiedz