Wpis z mikrobloga

@goferek: klient mógłby sobie zamarzyć jakąkolwiek czcionkę (nawet ręczne malowania każdej literki), nie dawałoby to grafikowi prawa patrzenia na niego takim wzrokiem (klient płaci, klient chce comic sans, więc w czym problem?)...
  • Odpowiedz
@Bartholomew: Lobster jest strasznie oklepany, ale nie jest zły. A Comic Sans to po prostu zło używane tak, jakbyś chciał limuzyną pojechać do lasu, mimo że w garażu masz suva 4x4.

@Lukasch89: Trzeba trochę zgłębić projektowanie i typografię, żeby lepiej to zrozumieć :) Ogólnie dobre kroje czcionek są bardzo spójne w obrębie liter, harmonijne, wszystko jest przemyślane i geometrycznie ładne. Dzięki temu, kiedy czytasz tekst pisany dobrym krojem,
  • Odpowiedz
@beefHotPot: jeśli klient przychodzi do Ciebie jak do eksperta, to oczekuje od Ciebie, że zaproponujesz najlepsze rozwiązania i dasz mu znać, kiedy wymyśli coś głupiego. Coś jak pacjent idący na badania do lekarza, zdaje się na jego wiedzę. Chyba że klient mówi "ma być tak i tak, bez dyskusji", wtedy lepiej omijać takiego klienta :)
  • Odpowiedz
@bibsz: Bo jest ponadczasowa. :] Ja piszę o takich modach, które się przewalają przez rynek co 2, 3 lata i znikają jak tylko pojawi się jakiś nowy darmowy a chwytliwy krój.

Specyficzne fonty (jak Lobster) są stosowane do póki się nie opatrzą.
  • Odpowiedz
@Lukasch89: temat wbrew pozorom jest bardzo złożony, jednak tak jak mówiłem, kiedy wszystko jest dobrze (czyli np. font jest bardzo dobry i przystępny), to nawet się nad tym nie zastanawiasz :)

@Formek: no bywa i tak :) Sam staram się uświadamiać klientów i tłumaczyć, jak tylko mogę, ale wiem, że czasami to po prostu bezsensowna walka z wiatrakami


  • Odpowiedz
@Majku_: Raczej ogólniki. Ostatnio bawię się trochę w kaligrafię i zawsze gdzieś w tyle głowa kłębiła się myśl żeby trochę o typografii poczytać. Czy to o technicznych zagadnieniach czy o wykorzystaniu konkretnych fontów w praktyce. Ot taka luźna myśl. Dzięki za linki
  • Odpowiedz