@PyraPrzeznaczenia: Miałem tak na początku roku, ale jeden wyjazd, drugi, trzeci i tak w pewnym momencie zaskoczyło i obecnie dopisuje mi zajebisty apetyt na życie. Nie istnieje magiczny przycisk który wystarczy pstryknąć i puff wyszliśmy z deprechy. Potrzebna jest konsekwencja mimo początkowych niepowodzeń.
@rdkN: Jest jedna rzecz taka że natychmiast depresja by mi przeszła (jakbym ją miał). Mały statek kosmiczny żeby można było latać z prędkością bliską światła po wszechświecie, z komputerem zaprogramowanym na najciekawsze miejsca. Plus wehikuł czasu żeby móc wrócić nie po milionie lat, tylko tydzień później. Jako bonus podróże w czasie po Ziemi. Oglądasz sobie te wszystkie rzeczy jakich ludzkie oko nie widziało i po depresji śladu nie ma.
źródło: comment_EdWdHVK9oTNXoRXfFscf3FbP2ujBrGJs.jpg
PobierzMały statek kosmiczny żeby można było latać z prędkością bliską światła po wszechświecie, z komputerem zaprogramowanym na najciekawsze miejsca. Plus wehikuł czasu żeby móc wrócić nie po milionie lat, tylko tydzień później. Jako bonus podróże w czasie po Ziemi.
Oglądasz sobie te wszystkie rzeczy jakich ludzkie oko nie widziało i po depresji śladu nie ma.
A i jeszcze Barcelona (jak chcesz przy okazji coś pozwiedzać).
Do wyboru, do koloru ( ͡° ͜ʖ ͡°)