Wpis z mikrobloga

@n_____S: Sierżant Jaca siedzi w kuchni, gładzi kolbę karabinu i myśli o #!$%@? Vietcongu, o każdym ukatrupionym żółtku. Przypomina sobie o mongolskim ryju Małysza i o tym, że podrywa jego menelicę i wspomnienia o mózgach wietnamców bryzgających na twarz, zapach napalmu palącego wioski, krzyki mordowanych i odgłosy bombardowań stają się znowu wyraźne i coraz bardziej żywe.