@ddrtgx89: On ma małe szanse żeby się spocić. Po pierwsze ma formę do jazdy na rowerze. Po drugie odległość, Haga to powierzchniowo małe miasto - porównywalne do Opola ale ma dwa razy więcej ludzi. Po trzecie, zakładam że on całej odległości nie przejechał na rowerze, najprawdopodobniej przyjechał pociągiem i potem spod dworca pojechał rowerem. Odległość z dworca głównego w Hadze do parlamentu (Binnenhof) to około 1 kilometr.
@Crosshairs: aaallleeee zaaaa pełoooooo. Rozumiem ze jakby poprzedni rzad wybil jakies sredniej wielkosci miasteczko to obecna wladza miala by prawo do odstrzalu jednego miasta?. Naprawde ludzie chcieli zmiany/byla im obiecywana, a jakos "aleee zaaaa peło" podawane jako argument po 3 razy dziennie..
Kiedyś pojechałem do centrali mojego mini-korpo w dość małej miejscowości (Niemcy) i kiedy szedłem spacerem z hotelu minął mnie samochód prezesa. Ale było jeszcze ze 400 metrów do firmy, a on skręcił w uliczkę i zniknął między domami. Akurat jak doszedłem do tej uliczki, to prezes wyjechał z niej na rowerze. Już pod wejściem i na terenie jechał powoli i dostojnie pozdrawiając mijanych pracowników.
@Crosshairs: Czemu ? porównanie bardzo dobre, naprawdę jeśli to ma być #dobrazmiana to powinni być lepsi od poprzedników. Na razie mamy niekończące sie wpadki/problemy na które złotą odpowiedzią jest "aaalleee za pełłoooo" jako uniwersalne usprawiedliwienie, co jest w hoi słabe.
źródło: comment_bYx3qDPIUPpP1Dv3e63nqGfGHaN9jglF.jpg
Pobierzźródło: comment_vJL0ftHFFNXIXXedLNxn9k1SGyQOqbH2.gif
PobierzPo pierwsze ma formę do jazdy na rowerze.
Po drugie odległość, Haga to powierzchniowo małe miasto - porównywalne do Opola ale ma dwa razy więcej ludzi.
Po trzecie, zakładam że on całej odległości nie przejechał na rowerze, najprawdopodobniej przyjechał pociągiem i potem spod dworca pojechał rowerem. Odległość z dworca głównego w Hadze do parlamentu (Binnenhof) to około 1 kilometr.
W Hadze pracowałem
Kiedyś pojechałem do centrali mojego mini-korpo w dość małej miejscowości (Niemcy) i kiedy szedłem spacerem z hotelu minął mnie samochód prezesa. Ale było jeszcze ze 400 metrów do firmy, a on skręcił w uliczkę i zniknął między domami. Akurat jak doszedłem do tej uliczki, to prezes wyjechał z niej na rowerze. Już pod wejściem i na terenie jechał powoli i dostojnie pozdrawiając mijanych pracowników.
Bardzo fajny zabieg
@LosB: Wsadź sobie w dupę takie porównanie. Nie umiesz to nie używaj.