Wpis z mikrobloga

@darosoldier: Przypomina mi to stary dowcip:

John mieszkał na farmie leżącej na kompletnym odludziu, o kilkanaście mil od najbliższej siedziby człowieka. Pewnego razu postanowił zrobić porządki w swym ogrodzie. Ale nie miał sekatora, wybrał się więc po niego do swojego najblizszego sąsiada. Ponieważ dzielił go od niego szmat drogi (John szedł piechotą) facet z nudów zaczął po drodze kombinować jak to będzie, gdy już dojdzie do kumpla...
- Ja powiem
  • Odpowiedz
@darosoldier: najgorzej jest jak pozna pora idzie przed Toba samotna kobieta i skreca wszedzie tam gdzie Ty zamierzasz isc.

Zawsze mam projekcje ze mysli ze ja sledze i pewnie zgwalce w pierwszych krzakach, przez takie mysli nie raz wybralem duzsza droge do celu, tylko po to zeby za nia nie isc.
  • Odpowiedz
To właśnie ona wykazała się nietolerancją, z góry zakładając, że jak facet to g--------l. Pewnie ostra paranoja od drugów albo zwyczajne n-----------------e
  • Odpowiedz
@darosoldier: To takie zachowanie w środ pasków nie jest normalne ? W sumie dość często się spotykam.. Jestem ostatnio nad morzem, zaraz po zachodzie słońca jechałem sobie rowerem plażą i zatrzymałem się aby odpocząć bo fajne widoki a akurat leżał duży korzeń na którym można było usiąść.. Z oddali widzę, że w moją strone biegnie jakaś d------a.. a ta widząc mnie z daleką że stoję, zatrzymała się, postała chwilę patrząc
  • Odpowiedz