Wpis z mikrobloga

@severson: Intuicję gościu ma dobrą(fałszywa dychotomia), ale te "możliwości" to jest dramat.

Gdybyśmy nawet przypisali b(B)ogu tylko kilka cech nieskończonych(wszech*) to tym samym eliminujemy konkurencję. Politeizm jest bowiem wewnętrznie sprzeczny, chyba że przyjmiemy jakiś henoteizm. Tyle, że wtedy o zbawieniu(w rozumieniu okołochrześcijańskomuzłumańskim) decyduje ostatecznie tylko ten najwyższy. I tu możliwości zawężają się znowu do kilku.
  • Odpowiedz
@severson: Zakład Pascala to ciekawa koncepcja logiczna, choć jak widać zresztą nie do końca prawidłowa. Ale pomijając to, to praktycznie nie ma on żadnej wartości. Bo nie da się uwierzyć w boga z wyrachowania, że bardziej się opłaca wierzyć. A jeśli to nie jest prawdziwa wiara, to przecież istota taka jak bóg i tak się na tym pozna i nie kupi takiego prostackiego wkrętu ;)
  • Odpowiedz
@severson: Przecież są prorocy, nauczyciele na tym świecie, którzy wiele zmienili i nadal zmieniają i niektórzy z nich fałszywe doktryny wprowadzili i nadal wprowadzają robiąc tych dodatkowych Bogów. Czy ktoś sprawdził tych proroków? Głupota ludzi, nie czytając Pism sami siebie na skazanie wysyłają. Bóg powiedział, że jest prawdą; że jego słowo jest czyste, więc trzeba by to sprawdzić.
  • Odpowiedz
@bertikop: No to sprawdziłem. Księga Rodzaju rozdział 2 jest niezgodny z Księgą Rodzaju rozdziałem pierwszym, czyli Bóg twój pieprzy głupoty. A jeżeli pieprzy głupoty, to nie może być bogiem we współczesnym i tutejszym rozumieniu tego pojęcia.

No chyba że mówisz o jakimś innym słowie bożym.
  • Odpowiedz
@severson Zakład Pascal służy pokazaniu że wiara jest bardziej pragmatyczna niż ateizm, bo w każdym przypadku wierzący jest w lepszej lub takiej samej (brak Boga) sytuacji jak ateista. On nie jest dowodem na istnienie Boga, ani nie powinien być podstawą czyjejś wiary.
  • Odpowiedz
@severson: Nie rozumiesz czym jest pragmatyzm. Pascal zakłada, że wiara w jakiegokolwiek Boga jest bardziej opłacalna niż niewiara w żadnego, z praktycznego punktu widzenia. W momencie gdy po śmierci postawisz obok siebie dwie osoby: wierzącą i niewierzącą to:

a) jeżeli Bóg istnieje, to wierzący otrzymuje nagrodę a ateista nie
b) jeżeli Bóg nie istnieje, to obaj nie odczuwają skutków swoich postaw

I teraz powiesz mi, że "No dobra, ale skąd wiem czy dobrze
  • Odpowiedz
@severson: Którą Biblię czytasz?

Pierwszy raz kiedy określenie istota żywa się pojawia to Genesis 1:21 i dotyczy ryb, w wersie 24 'living creature' odnosi się do różnych istot „zwierząt” poruszających się po ziemi, w wersie 25 Bóg odnosi się do nich jako 'beast' czyli bestie, w 28 wersie mówi „and have dominion over the fish of the sea, and over the fowl of the air, and over every living thing that
  • Odpowiedz
Było by głupio powiedzieć, że ryby były inaczej zrobione.


@bertikop:
Przy rybkach jest created, tak jak przy niebie i ziemi. Nawet sprawdziłem w KJV.

Reszta taka na siłę trochę,
  • Odpowiedz
@severson:

created, made

Są to synonimy. Znaczy stworzony, zrobiony, kreowany, uformowany.

Czyli ostatecznie nie wiemy czy człowiek był po zwierzętach czy przed
  • Odpowiedz
@severson:

Ale "and" nie ustala chronologii, jeśli mam ci wierzyć. ;)

Prawdopodobnie nie wszędzie. Nie zastanawiałem się nad tym. Jedno ze znaczeń 'and' to polskie 'a' drugie 'i'.
Zwróć uwagę na KJV Genesis 1:1 „In the beginning God created the heaven and the earth.” Bóg tu prezentuje to, że było 'niebo i ziemia'. Wers 2 „And the earth was without form,” w tym wypadku 'and' to polskie 'a', Bóg prezentuje
  • Odpowiedz