Wpis z mikrobloga

@Armo11: a po co mi chodzić na groby jak nie wierzę w życie po śmierci? Dla mnie tych ludzi już nie ma i są w mojej pamięci, nie muszę im jakichś durnych świeczek stawiać.
  • Odpowiedz
@Armo11: #gownoprawda Może tak będzie w przyszłości, ale teraz rodzina o groby z reguły dba. Są albo zadbane, albo zupełnie zarośnięte, na których nikt od lat nie był, ale tych jest mało. Przecież nawet jest masa firm z ofertami dbania o groby, co jest przydatne, gdy np. dzieci mieszkają daleko i nie mogą często przyjeżdżać.
  • Odpowiedz
@Armo11: Pamiętanie o zmarłych - stawianie jakichś kwiatków na betonie, pod którym leża ich szkielety. Po to jest właśnie to święto, żeby tak zrobić raz do roku symbolicznie, a nie przez cały rok chodzić po cmentarzach, zapewne właśnie tylko Polacy tak co tydzień na cmentarz chodzą bo nie mają co robić.
  • Odpowiedz
@Porana123: 1. ja j---e, przecież wszystko, dosłownie wszystko, możesz rozłożyć na czynniki pierwsze tak, że nie będzie to miało żadnego sensu, znaczenia.
2. Zaskoczę Cię - nie tylko Polacy
  • Odpowiedz
@Armo11: ale co to za bezmyślna moda na hejtowanie 1 listopada? Takie to dziwne, że w polskiej tradycji ten miesiąc jest utożsamiany z okresem pamięci o zmarłych? Ludzie mają wtedy wolne, więc idą na groby, w dodatku jesienna, melancholijna pogoda jak nigdy indziej sprzyja refleksji. Przejdź się na cmentarz w Wielkanoc czy mroźne Boże Narodzenie i też spotkasz tłumy na cmentarzach (choć może trochę mniejsze niż w listopadzie). Przyczyna jest
  • Odpowiedz
@Armo11: a ja mam gdzies cmentarze i groby. skoro jestem wierząca to tych ludzi tam nie ma. na co im jakieś znicze? a pamięć o nich mam w sercu, nie potrzeba mi isc na cmentarz by powspominać.
  • Odpowiedz
@Armo11: Ale bzdura, zdecydowana większość ludzi dba o groby najbliższych przez cały rok, widać to w szczególności w okresie Bożego Narodzenia i Wielkanocy, gdzie na cmentarzach zawsze jest pełno ludzi. W lecie też w weekendy widać dużo osób odwiedzających i sprzątających groby, sporo zniczy pozapalanych.
  • Odpowiedz