@corinarh: W sumie jestem ciekawa tej gry, ale jakoś hype mnie opuścił. Oglądałam parę wywiadów z twórcami i nie wydawali się jakoś przekonujący. Obawiam się, że sama eksploracja może szybko się znudzić, a pozostałe aspekty są raczej ubogie. Szczególnie, że algorytm "procedural generation" brzmi na papierze całkiem nieźle, ale w praktyce może szybko się znudzić. Chętnie bym zobaczyła więcej gameplayów albo jakieś wczesne recenzje, ale tego brak. A gra dosyć droga.
@envusia: Ja po tych wszystkich early accessach/grach typu spore sie naczylem ze proceduralne mapy/planety to niewypal i etapy zawsze beda wygladac identycznie po 1-2h rozgrywki wiec sobie gre raczej daruje chyba ze na steam sale. Mi tworca wyglada na psychopate/socjopate ktory wie ze klamie ale i tak probuje przekonac ludzi ze to co mowi to prawda. Zwlaszcza jesli mowimy o tym ze "da sie kogos spotkac w grze, ale bedzie to
@corinarh: Prawda, wszelkie płatne bety to totalny cash grab XXI wieku. Na szczęście gry w taki sposób coraz ciężej sprzedać co przykładem jest np. Battleborn, który tanieje z dnia na dzień.
Lepiej poczekać ten dzień dłużej i wiedzieć co się kupuje.
@envusia: Randy Pitchfork (⌐͡■͜ʖ͡■) sam jest sobie wininen ze wdal sie w wojne z blizzardowym Overwatchem. Nie dosyc ze Battleborn kosztowal 60euro to jeszcze mial season passa gdy gra blizza kosztowala ledwo 40euro.
Ogladajac ten film jeszcze raz prawie sie zakrztusilem jedzac pizze na "it's massup pixar almost meet anime" ( ͡°ʖ̯͡°)
@envusia: Ogólnie jak ktoś mówi o grze opartej w większości na proceduralnym generowaniu to przestaję słuchać bo a) jeżeli potraktują to po macosznemu (a tak jest prawie zawsze) - to powstają puste światy/lokacje, w ogromnej mierze powtarzalne i nijakie. Bo wszystko musi do siebie pasować, musi się sczepiać a to wypełnia całość sił (niewielkich) poświęconych na pracę. Fabuła, postaci może być, ale "grze opartej w większości na proceduralnym generowaniu". Wiec nie
Lepiej poczekać ten dzień dłużej i wiedzieć co się kupuje.
Ogladajac ten film jeszcze raz prawie sie zakrztusilem jedzac pizze na "it's massup pixar almost meet anime" ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Cos czarno teraz widze przyszlosc
a) jeżeli potraktują to po macosznemu (a tak jest prawie zawsze) - to powstają puste światy/lokacje, w ogromnej mierze powtarzalne i nijakie. Bo wszystko musi do siebie pasować, musi się sczepiać a to wypełnia całość sił (niewielkich) poświęconych na pracę. Fabuła, postaci może być, ale "grze opartej w większości na proceduralnym generowaniu". Wiec nie