Wpis z mikrobloga

@CherryLipstick: dziecko może po prostu nie dostać zupy. Ty chyba nie masz pojęcia, ile posiłków dzieci zwyczajnie nie jedzą, bo im nie smakują. codziennie w przedszkolu znajdzie się kilkoro dzieci, które nie zjedzą zupy albo drugiego, bo nie lubią. i krzywda im się nie dzieje.

ja to rozumiem - nie rozumiem natomiast problemu, aby dziecko mogło jadać własne posiłki, które zrobili mu rodzice w domu, a kuchnia tylko podgrzała. cała
  • Odpowiedz
@SScherzo: Daleko wysunięte wnioski jak na trzy linijki tekstu. Już widze te oburzenie rodziców, że hurr durr moje dziecko nie dostało podwieczorka czy nie najadło się obiadem bo tylko jedna porcja była wege. Co z tego, że dzieci niedojadają posiłków. Wazne, że są przewidziane dla nich WSZYSTKIE dania i dla nikogo nie zbaraknie. Jak juz mówiłam 400 zł czy 500 to nadal małe pieniądze za możliwość pracy na pełen etat.
  • Odpowiedz
Mają napychać te dzieciaki kotletami sojowymi codziennie?


@CherryLipstick: Tu cię zaskoczę... wegetarianie jedzą częściej dużo ciekawsze, bardziej kolorowe i zdrowsze posiłki, niż my mięsożercy. I w dodatku tańsze. Mam wegetarianina w domu, kotletów sojowych praktycznie nie jada bo nie musi, ma wiele ciekawszych opcji. A gotowanie dla wegetarianina i mięsożercy jak najbardziej można połączyć. I nie jest to kłopotliwe - nawet w przypadku rosołu ;-)
  • Odpowiedz
@CherryLipstick: dobrze, ale zrozum, że rodzic może wyrazić zgodę na to, aby dziecko nie jadało zup, jeśli problemem jest zrobienie dwóch wersji. zauważ też, że napisałam, że rodzic może dostarczać placówce jedzenie i wystarczy je odgrzać. czy to naprawdę jest taki problem, żeby wsadzić do mikrofalówki na chwilę zupę roślinną dla dziecka albo cokolwiek innego? albo w garnuszku obok?

powiedz mi - co w sytuacji, kiedy wegetariańskie dziecko pójdzie do
  • Odpowiedz
@a__s: Przeciez ja nie o tym mówie. Własnie o to chodzi, że wege posiłki są nietypowe. Firma kateringowa nie będzie bawić się w robienie dodatkowej porcji leczo bez kiełbasy, gotowania zupek wegetariańskich kiedy równolegle robią 50 litrów krupniku i szukaniu jogurtów dla wegan. Jesli już taka się znajdzie to te posiłki bedą droższe, bo do ich przygotowania trzeba włożyć więcej pracy na jedną porcję. W domu mozna się w to
  • Odpowiedz
@SScherzo: Nie jestem pedagogiem czy wychowawcą przedszkolnym, żeby zastanawiac się co robic gdy dziecko nie chce jeść posiłku. To już jest problem zupełnie innej natury i na pewno dotyczy on nie tylko dzieci wegetarian. Z resztą nie wiem czemu wmawiasz mi, że popieram zabranianie przynoszenia włanych posiłków jesli dziecko jest na specjalnej diecie lub ze względu na religię. Mówię tylko, że oczekiwanie, że przedszkole będzie serwować takowe w zamian za
  • Odpowiedz
@CherryLipstick: ale tu nie ma mowy o takich wymaganiach. kobieta spytała, co w takiej sytuacji, gdy jej dziecko nie je mięsa. zobacz, jaką dostała odpowiedź. problem jest w tym, że placówka nawet nie wzięła pod uwagę ŻADNEGO rozwiązania, a od razu zanegowała fakt, że to dziecko ma mięsa nie jeść. nie jest nigdzie napisane, czego ta kobieta wymagała - ona tylko spytała, co proponuje w takiej sytuacji to przedszkole. jak
  • Odpowiedz
LoL kierwa szkoła i/lub przedszkole to nie dom. Może jeszcze wieszajmy inne papiery toaletowe w kabinach bo akurat ta rodzina lubi truskawkowy zapach. Wszystkie tego typu rzeczy są kosztowne a jak wiadomo oświata ledwo zipie nie od dziś. Chcą by jadło specjalne rzeczy to niech dają dziecku to w pojemniku do szkoły. Warzywa nie psują się tak szybko jak mięso wiec nie widzę problemu
  • Odpowiedz
@CherryLipstick: btw - znowu odwołujesz się tylko do jednej części mojej wypowiedzi i ignorujesz propozycję przynoszenia gotowych posiłków przez rodzica. piszę o tym trzeci raz, a Ty nadal swoje, że ktoś tu wymaga robienia od nowa posiłków za pinć złoty.
  • Odpowiedz
@SScherzo: Popieram, teraz lepiej? A wałkuje ten temat, bo jednak sporo mamusiek i tatuśków ma roszczeniową postawę i życzą sobie cudów na kiju za te smieszne pieniądze. Pamiętam oburzenie jakie wywołała wśród rodziców prośba dyrektorki żłobka o pomoc w odświeżeniu placówki w czasie przerwy wakacyjnej bo miasto nie chce pokryć kosztów. Od razu było hurrr durr to za co ja płace jak mam sama ściany malować i wykładziny zmieniać.
  • Odpowiedz
@CherryLipstick: widzisz, ja po prostu widziałam ten post już dawno oryginalnie na fejsie i czytałam komentarze, nie było tam roszczeniowej postawy. wypowiadam się natomiast głównie o komentarzach tutaj, gdzie wprost się pisze, że rodzic ma się dostosować, a dziecko jeść mięso i koniec dyskusji. taka postawa jest raczej słaba, co?
  • Odpowiedz
Gdybym się przeprowadził do Chin i w przedszkolu to właśnie tam podawano, to bym przełknął to ziarno goryczy.


@panQTAZ: No widzisz, a niektórzy mają w sobie trochę więcej asertywności i nie poddają się temu co robi większość, tylko z samego powodu, że właśnie jest to większość.

No a za fanaberię uznaję nie typ jedzenia podawane dzieciom a to, że jedni rodzice chcą by ich zdrowe dziecko jadło co innego, niż wszystkie inne bo taką mają ochotę, ewentualnie przez ich własne przekonania.

Wiesz, że dzięki różnym "fanaberiom", którym początkowo sprzeciwiała się większość świat został pchnięty
  • Odpowiedz
@SScherzo: A ja sie odniosłam tylko do fragmentu cytowanego w moim pierwszym komentarzu. Wyjaśniłam czemu ciężko jest znaleźć 'elastyczną' placówkę i tyle. Reszta to jałowa dyskusja o ideologii i gdybanie co mogli odpisać, a czego nie co mnie średnio interesuje.
  • Odpowiedz
No widzisz


@flager: Co widzę? Nic nie widzę. Jak zaznaczyłem od razu odbiega to od tematu. Jest to przykład z dziedziny tych absurdalnych.

Wiesz, że dzięki różnym "fanaberiom", którym początkowo sprzeciwiała się większość świat został pchnięty do przodu?

Ale też trzeba zwrócić uwagę na różne fanaberie
  • Odpowiedz
@Hatespinner:

Czy ty jesteś upośledzony, czy masz tylko problemy z czytaniem? Nie chodzi o to, czy na takiej diecie da się przeżyć, czy nie.


Czytałeś artykuły, które podlinkowałem? Przytaczają wyniki badań, wg których na takiej diecie nie tylko da się przeżyć, ale jest wręcz dobra dla zdrowia i ciężko szukać jakichkolwiek jej
  • Odpowiedz