Wpis z mikrobloga

@mowiejakjest: to chyba jednak kwestia gustu, a nie pochodzenia jacka. Przykładowo, singleton, który uchodzi za dość dobrego singla, też jest tak naprawdę koncerniakiem. Dla mnie osobiście, jack jest bardzo przyzwoitym burbonem, i mieszanie go z kolą, to jak mieszanie wina z cytryną, "żeby było bardziej wytrawne" - niezależnie od klasy wina.
  • Odpowiedz
@mowiejakjest: Są takie rzeczy, których w życiu nie wymieszałbym z colą. Droższe single-malty powyżej 10 lat, które kupuje na przykład. Nie chcę nawet spróbować jak smakowałby taki Laphroaig z colą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Natomiast taki zwykły J&B czy Ballantine's, czemu nie, choć wolę na czysto. Ale towarzystwo często wybiera za mnie.
  • Odpowiedz