Wpis z mikrobloga

A, i lokalizacja przezajebista - 800 metrów do Galerii Mokotów, 500 metrów do metra i Bukowińskiej, gdzie jest pełno sklepów (Bomi etc.) i usług.
  • Odpowiedz
@100piwdlapiotsza:

A Ty gdzie teraz - Wawa, B-stok?

Ja poczułem, że warto było przez tydzień spać na podłodze, gdy napisała do mnie znajoma, że "mój sukces ją zainspirował" i też chce zmienić lokum ;) (obecnie Białołęka)
  • Odpowiedz
@hellyea:

Zakochałem się w tym tarasie. Na zdjęciach nie był pokazany, wyjście wyglądało jak normalne balkonowe, otwieram, a tu jebut! Normalnie penthouse ;)

Parapetówka dziś wieczorem, jak już pisałem Paraszutsowi :P
  • Odpowiedz
@Farquart: coś ci sie do podeszwy przykleiło :D co nie zmienia faktu że buciki zacne i aż myślałam że chodzi o to na zdjęciu że je kupiłeś a nie o jakieś tam mieszkanie :]
  • Odpowiedz
@Farquart: ja zawsze biorę w Zakopcu pokój z takim tarasem, za śmieszne pieniądze, inaczej sobie nie wyobrażam mieszkać. Zajebiście, można śniadania jeść, opalać się jak kto lubi, pracować, rower trzymać, spać. Miodzio.

Eeeee, parapetówka bez Małgorzaty to nie parapetówka ;)
  • Odpowiedz
Farquart już to zrobił. A Ty?

Wykopowiczu, pokaż swoje stopy!

- w małej kuchni mała lodóweczka i dwa obskurne palniki bez piekarnika ;) Ale to mi akurat nie robi, i tak gotuje raz na ruski rok

Pewnie negocjując cenę mówiłeś, że uwielbiasz gotować :D
  • Odpowiedz
@nakiami:

coś ci sie do podeszwy przykleiło :D


Byłem ciekaw, kto pierwszy zwróci uwagę ;) To nie guma, to - wstyd się przyznać - nieodlepiona dotąd naklejka z buta. Wiem, jestem
  • Odpowiedz
@Farquart: Domyślam się jak to wyglądało, jakiś czas temu byłem po drugiej stronie i widziałem jak ludzie lubią kombinować. Nie żebym sam się tak nie zachował. Jedni to tak długo się rozglądali co by im mogło nie odpowiadać, aż w końcu wypalili "a czy będą może talerze?". Próbowaliśmy się z dziewczyną nie śmiać, ale nie było lekko. Dobrze, że krajalnicy do chleba im nie brakowało. W porę się też ugryzłem
  • Odpowiedz
@parachutes:

"a czy będą może talerze?". Próbowaliśmy się z dziewczyną nie śmiać, ale nie było lekko. Dobrze, że krajalnicy do chleba im nie brakowało. W porę się też ugryzłem w język i nie powiedziałem, że mogę skoczyć po papierowe talerzyki i plastikowe widelce do Almy.


Lol :) Ale tak szczerze, z perspektywy najemcy, jakieś podstawowe naczynia tam powinny być... mnie z kolei krew zalewa, kiedy wchodzę do mieszkania po przejechaniu 500
  • Odpowiedz
@Farquart: Uważasz, że w nowo wykończonym mieszkaniu, dopiero oddanym do użytku kupowanie naczyń to obowiązek najemcy? No nie wiem, może masz rację. A może nie masz :P

We wszystkich mieszkaniach, które wynajmowałem (a było ich 4) naczynia musiałem sam sobie kołować. I wydawało mi się to normalne.
  • Odpowiedz
@Farquart: Ano, się pomyliłem, w tym dzikim uniesieniu, dzięki ;)

Ktoś Ci jednak buli te ~2K / miesiąc, przyjeżdża często z daleka, a Ty mu pierwszego dnia każesz do marketu jechać, żeby oszczędzić na łyżce za 30 groszy? Trochę siara ;) I przy okazji bardzo słaby PR (który oczywiście wynajmujący może mieć w dupie, bo rynek jest jego ;).


No nie wiem. To się tak mówi, że oszczędzać łyżkę za 30
  • Odpowiedz
@parachutes:

Bah, kończę, bo zaczynam się tłumaczyć a miałem Ci odpowiedzieć docinkami :P


To ta moja prawnicza aura, nie przejmuj się. Zaraz się przyznasz do kwalifikowanego wymuszenia rozbójniczego i jazdy po pijaku, spokojnie
  • Odpowiedz