Wpis z mikrobloga

@Mirvan:
Chodziło o to, że aby porównywać do tego, co chciał @piolem, musiałbyś jeszcze odjąć miesięcznie 26/12 stawki dziennej na urlop, bo umowa o pracę daje Ci 26 dni "płatnego urlopu". Co oczywiście nie oznacza, że ktoś Ci płaci za to, że siedzisz na Bahamach. Płacą Ci za to, że przez resztę roku pracujesz, a po prostu wypłacają Ci tę kasę gdy siedzisz na urlopie.

edit: a z 16k brutto