Wpis z mikrobloga

@anonim1133: Żeby oni po śniegu jeździli. Ratrak ściąga wszystko do lodu przed zawodami. Co do surfa, to rzeczywiście, zawsze jak widuję takich to wywołują uśmiech na mojej twarzy. Szkoda że jest ich tak niewielu i zamiast takich widuje się workowatych leniwych snowłbordziuchów.
  • Odpowiedz
  • 0
@SGajusz: ja przyznam, ze nie potrafie jeszcze tak mocno sie wychylic jak na zdjeciu wyzej. Ale tez nie przesadzaj.

Nie lubie lodu, uwielbiam jezdzic w puchu, w luznym sniegu - nawet jak to sa muldy.
  • Odpowiedz
@anonim1133: Na lodzie wiadomo czego się spodziewać, widać kiedy można się wywalić, kiedy można się wciąć. W tym roku jedna narta wjechała mi w większy puch i zwolniła, druga dalej cięła krawędzią. W efekcie kolano wychyliło mi się w nie tę stronę co powinno i miesiąc spędziłem w usztywniaczu. A na lodzie co najwyżej d--a by bolała.
  • Odpowiedz
  • 4
@SGajusz: mi sie zle jezdzi na lodzie, czesciowo z mojej winy, czesciowo moze kwestia tego, ze deske mam do czego innego.

W puchu jest zajebiscie, bo (choc nigdy nie probowalem surfowac) czuje sie jak bym surfowal. Cos niesamowitego, no i gleby tak nie bola, czasem tylko ciezko sie wygrzebac :-P
  • Odpowiedz
@anonim1133: Fajnie jak na wyjeździe popada jeden dzień ale jak popada zbyt mocno to trochę minie zanim narciarze ubiją śnieg, inaczej mimo wysiłków ratrakowców, wszystko jest łatwe w muldzeniu. W sumie to mam nadzieję że śnieg jeszcze potrzyma bo za 2 tygodnie to miałbym czas skoczyć na jeden dzień na np. wyżynę lubelską... Ośwetlają stoki więc można pojeździć 18 do 21 i do domu :)
  • Odpowiedz
@SGajusz: No ja dziś właśnie jadę ;-) Dość zaraz.

Sęk w tym, że ja wolę jak narciarze nie ubiją, zawsze jak jest jak jeżdżę poza trasą w puchu. Narciarze wtedy marudzą, a ja się bawię najlepiej.
  • Odpowiedz