Bez jakieś złości na spokojnie skomentuję. Akurat o ile samego Dawida nie stygmatyzuje o tyle ludzie wokoło jego profilu lubują się w wymyślnych inwektywach ("Ty banderowską #!$%@?" xD), a akurat tutaj bardzo fajne widać to nacjonalstyczno - słowiańskie spojrzenie na geopolitykę więc puszczam dalej.
Rosja to prawdopodobnie jedyny kraj, który wspiera Serbię od samego początku rozpadu Jugosławii. Bez znaczenia na to co się działo. Rosja bezrefleksyjnie dawała mandat do działania Miloszeviciowi przez swoją marionetkę Borysa Jelcyna, który to defacto zaangażowany w upokarzającą wojnę w Czeczenii i Tadżykistanie najzwyczajniej w świecie nie miał możliwości realnego wsparcia Serbii. O nieistniejącej gospodarce Rosji z tego czasu nie mówię. Dlatego Miloszević "walczył" za pomocą rosyjskich deklaracji, a Chorwaci za pomocą postsowieckich czołgów z RFN/NRD. Proces był płynny i skutki uwidoczniły się w apogeum słabości Serbii i Rosji w 1994-1995 roku.
Rosja nie widziała serbskich zbrodni, Rosja nie widziała nieuprawnionej, nawet konstytucyjnie, inwazji na Słowenię, Rosja nie widziała masowych czystek etnicznych w Krajine i Republice Srpskiej. Rosja miała swój interes, który doprowadził do tego, że Serbia straciła wszystko co tylko mogła, a nawet więcej. Dlatego dzisiaj Serbowie są obarczeni, w mojej ocenie uzasadnioną, traumą.
Moralnie można sobie wmawiać, że Rosja walczyła o jedność południowych Słowian. Ale ja jestem pragmatykiem, interesują mnie fakty, a nie deklaracje. Fakty są takie, że Miloszević bez zapewnień Jelcyna o pomocy prawdopodobnie nigdy nie zdecydowałby się na tak agresywną politykę. Może uratowałby Serbów z Chorwacji i Kosowa. Dzisiaj to Rosja nadal naciska aby Serbia nie uznawała Kosowa, że ją wspiera. Skutki? Belgrad dwa lata temu sprzedał 60 tysięcy kosowskich Serbów z północy. Nie ma już żadnej mocy sprawczej na tzw. "Severno Deo" - Północna Część. Przegrywa dalej, przegrywa wszystko co się da.
Pomoc Rosji to niedźwiedzia przysługa. Ostatnio "pomogła" Krymowi, który teraz ekonomicznie podupadł. "Pomaga" Donbasowi i skutki widzimy. Oczywiście można winić za wszystko Ukraińców ale to nie Ukraińcy pierwsi chwycili w Doniecku za broń. W oczach swoich obywateli i fanbojów polityki Kremla jest bohaterem ale wszędzie gdzie przychodzi musi spiepszyć. Gdzie jest Gruzja pod "okupacją" USA, a gdzie Osetia z "bratnią pomocą" Rosji?
@Nero12: Ale Rosjanie też od wieków dzielili i podburzali Słowianskie narody aby ułatiwc sobie przejmowanie na nimi kontroli. Nas tez to dotyczy. Idealista z tego Hudzca skoro wierzy w bajeczki o jednosci Słowian bo to wg. mnie jest przykrywka rosyjskiego imperializmu.
@Nero12: Masz częściową rację, władze rosyjskie moim zdaniem wbrew długoterminowemu interesowi Rosji wypięły się na pro-rosyjską ludność Ukrainy, a ta cała pomoc miała za zadanie jedynie niedopuszczenie do upadku rebelii.
Generalnie odnoszę wrażenie że tu chodzi bardziej o wizerunek i o utrzymanie się Putina u władzy niż o realizacje interesów Rosji. Putin po majdanie był przegranym i coś musiał zrobić żeby nie stracić twarzy, ale on chciał wariant minimum żeby nie
Bez jakieś złości na spokojnie skomentuję. Akurat o ile samego Dawida nie stygmatyzuje o tyle ludzie wokoło jego profilu lubują się w wymyślnych inwektywach ("Ty banderowską #!$%@?" xD), a akurat tutaj bardzo fajne widać to nacjonalstyczno - słowiańskie spojrzenie na geopolitykę więc puszczam dalej.
Rosja to prawdopodobnie jedyny kraj, który wspiera Serbię od samego początku rozpadu Jugosławii. Bez znaczenia na to co się działo. Rosja bezrefleksyjnie dawała mandat do działania Miloszeviciowi przez swoją marionetkę Borysa Jelcyna, który to defacto zaangażowany w upokarzającą wojnę w Czeczenii i Tadżykistanie najzwyczajniej w świecie nie miał możliwości realnego wsparcia Serbii. O nieistniejącej gospodarce Rosji z tego czasu nie mówię. Dlatego Miloszević "walczył" za pomocą rosyjskich deklaracji, a Chorwaci za pomocą postsowieckich czołgów z RFN/NRD. Proces był płynny i skutki uwidoczniły się w apogeum słabości Serbii i Rosji w 1994-1995 roku.
Rosja nie widziała serbskich zbrodni, Rosja nie widziała nieuprawnionej, nawet konstytucyjnie, inwazji na Słowenię, Rosja nie widziała masowych czystek etnicznych w Krajine i Republice Srpskiej. Rosja miała swój interes, który doprowadził do tego, że Serbia straciła wszystko co tylko mogła, a nawet więcej. Dlatego dzisiaj Serbowie są obarczeni, w mojej ocenie uzasadnioną, traumą.
Moralnie można sobie wmawiać, że Rosja walczyła o jedność południowych Słowian. Ale ja jestem pragmatykiem, interesują mnie fakty, a nie deklaracje. Fakty są takie, że Miloszević bez zapewnień Jelcyna o pomocy prawdopodobnie nigdy nie zdecydowałby się na tak agresywną politykę. Może uratowałby Serbów z Chorwacji i Kosowa. Dzisiaj to Rosja nadal naciska aby Serbia nie uznawała Kosowa, że ją wspiera. Skutki? Belgrad dwa lata temu sprzedał 60 tysięcy kosowskich Serbów z północy. Nie ma już żadnej mocy sprawczej na tzw. "Severno Deo" - Północna Część. Przegrywa dalej, przegrywa wszystko co się da.
Pomoc Rosji to niedźwiedzia przysługa. Ostatnio "pomogła" Krymowi, który teraz ekonomicznie podupadł. "Pomaga" Donbasowi i skutki widzimy. Oczywiście można winić za wszystko Ukraińców ale to nie Ukraińcy pierwsi chwycili w Doniecku za broń. W oczach swoich obywateli i fanbojów polityki Kremla jest bohaterem ale wszędzie gdzie przychodzi musi spiepszyć. Gdzie jest Gruzja pod "okupacją" USA, a gdzie Osetia z "bratnią pomocą" Rosji?
#politka #historia #wojna #ukraina #rosja #serbia #balkany
Generalnie odnoszę wrażenie że tu chodzi bardziej o wizerunek i o utrzymanie się Putina u władzy niż o realizacje interesów Rosji. Putin po majdanie był przegranym i coś musiał zrobić żeby nie stracić twarzy, ale on chciał wariant minimum żeby nie