Wpis z mikrobloga

@GOTOVE:
Nie od razu na to wpadłem, musiałem sobie przypomnieć wszystkie marki sportowych aut z lat 50. jakie znam.
Po paru nieudanych trafach przyszedł mi do głowy Pegaso, bo kiedyś gdzieś o tym czytałem.
Historia marki jest dosyć ciekawa - właściciel fabryki ciężarówek wkurzył się na Enzo Ferrariego i postanowił mu rzucić wyzwanie, tworząc własny samochód.

  • Odpowiedz
@jankotron:
Nie żebym od razu znał każdy samochód... Na azjatyckich się nieco gorzej znam.
P.S.: Jak chcecie zobaczyć lepszych w identyfikowaniu aut, to polecam zaglądać na IMCDB/IGCD ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@GOTOVE:
Ma potencjał na bestseller.
  • Odpowiedz
@jankotron:
9 lat to tylko trochę lepiej niż 15. Za chwilę wbije dwucyfrowy wiek i wartość auta spada z postępem wykładniczym.


Zresztą słowo "grat" jest trochę nie w porządku wobec pojazdu, który przez cały okres eksploatacji nie miał żadnej poważnej usterki.

W sumie też bym wolał mieć kilkudziesięcioletniego klasyka. Zastanawiałem się kiedyś czy nie zbierać na jakiegoś amerykańskiego muscle cara - są jeszcze w osiągalnym zasięgu cenowym, równocześnie robiąc
  • Odpowiedz
@oficer-prowadzacy: wartość rynkowa (jakby ktoś chciał sprzedać) spada, ale wiadomo, że tylko właściciel/użytkownik wie, co auto przeszło i ile tak naprawdę jest warte - więc może być tak, że twój 15-latek jest więcej wart (fizycznie, nie pieniężnie) niż niejeden kilkulatek. Ja mam w bliskim otoczeniu (w rodzinie) 3 auta, które możnaby sprzedać za jakieś śmieszne pieniądze (bo stare) ale jak ktoś je pozna bliżej, ich historię i eksploatację, to wie,
j.....n - @oficer-prowadzacy: wartość rynkowa (jakby ktoś chciał sprzedać) spada, ale...

źródło: comment_A7VgcktHPzZ0YjJErwpzJ8zWlPZQtH3x.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
chyba napiszę książkę pod tytułem "Hindustan, Pegaso, UMM i inni, czyli co ja k*rwa robię ze swoim życiem"


@GOTOVE:

pisz, jakbyś potrzebował jakiegoś featuringu na jeden rozdział dla gości, to ja się
  • Odpowiedz