Polska nie zdążyła wdrożyć unijnego prawa do naprawy sprzętu

Unijna dyrektywa każe producentom zapewnić naprawę smartfonów, pralek czy lodówek w rozsądnym czasie i cenie, z częściami dostępnymi nawet przez 10 lat. Termin wdrożenia minął 31 lipca, ale Polska się spóźniła. Nowe przepisy trafią pod obrady rządu dopiero w trzecim kwartale.

- #
- #
- #
- #
- #
- 124
- Odpowiedz






Komentarze (124)
najlepsze
Ten kraj to żart.
- obrzydzanie gotówki (teraz kamery w bankomatach na tapecie)
- super "fakturki" ksef/jpk itp. abys przypadkiem pani basi czy somsiadowy 10zł za warzywa nie dał bokiem
Reszta może zostać kogo tam interesuje że można dostać 10 zakazów prowadzenia pojazdu czy upomninie 500zł za zrzut syfu do rzeki
@deptacz_gnoju: ...i co z tym faktem zrobisz, jak zepsuje Ci się pralka, a części ani procedur nie ma? Pójdziesz do sądu i będziesz się bujał latami?
A jak trzeba d-----ć podatek, albo śledzić obywatela, albo raportować do US (ksef), dowalic opłatę ETS, to zawsze pierwsi, przed innymi krajami.
źródło: glare-scowl
Pobierz@KoniecTegoDobrego: nie jestem ekspertem, więc się wypowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czy to czasem nie działa tylko w sporze z jakimiś urzędami? Druga sprawa, to na papierze można wszystko, ale bujaj się w polskich sądach 5-10 lat, żeby naprawili jakiś sprzęt. Odechce Ci się go używać zanim proces się skończy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: 1fb6579e209af4cfbdc46bb0914ff60a14eda0dd6b5a93aabf8de7e3acf1e075
Pobierz@Faszola: nie dał się nagrać izraelskim specsłużbom na ruchaniu dzieci, w odróżnieniu od uczestników afery podkarpackiej
Ale jak cos zeby nas wydymac to uuuuuuuu, szybko!!! Na wczoraj