Wpis z mikrobloga

Program SETI (Search For Extraterrestrial Intelligence), którego głównym celem jest poszukiwanie życia we wszechświecie, realizowany jest z różnym natężeniem od końca lat pięćdziesiątych. Jednym ze sposobów szukania inteligentnych cywilizacji jest prowadzenie nasłuchu radiowego i wyławianie z kosmicznego szumu sygnałów mogących mieć sztuczne pochodzenie. Przeczesywanie nieba, z racji posiadanych środków i cywilizacyjnych możliwości człowieka wciąż odbywa się niezwykle pobieżnie i w gruncie rzeczy – wyrywkowo. Mimo to, 15 sierpnia 1977 roku w Ohio zarejestrowano coś, co do dziś budzi żywe zainteresowanie astronomów.

Wtedy to z obszaru położonego w konstelacji Strzelca odebrano bardzo mocny sygnał bliski w swojej częstotliwości liniom wodoru, które uczeni postulowali jako bardzo możliwy sposób komunikacji dla ewentualnych cywilizacji pozaziemskich. Odbierano go przez dokładnie 72 sekundy – bardzo możliwe, że był nadawany dłużej, lecz ze względu na rotację Ziemi i sposób prowadzonych obserwacji (wraz z obrotem naszego globu teleskopy „omiatały” niebo, de facto pozostając nieruchome) nie dało się tego zweryfikować.

W sieci bardzo popularne jest związane z sygnałem „Wow” (jak został nazwany) zdjęcie wydruku sygnału. Doskonale widać na nim, jak bardzo wybijał się on ponad kosmiczny szum – każdy kolejny znak (lub jego brak, oznaczający ciszę) oznaczał wzrost mocy sygnału. O ile szum przybierał maksymalne wartości 1-2, „Wow” w pewnym momencie osiągnął U, czyli około 30 razy większą wartość.

Tak niezwykły przypadek rzecz jasna skłonił astronomów pracujących w ramach SETI do ponownego badania obszaru nieba, z którego pochodził sygnał. Żadna z podejmowanych prób nie przyniosła jednak efektu. Do dziś jego pochodzenie pozostaje owiane tajemnicą, choć uważa się, że z racji braku jego powtórzenia, prawdopodobieństwo pochodzenia od obcych cywilizacji jest stosunkowo niskie.

#mirkokosmos #kosmos #astronomia #fizyka #ciekawostki #piszeestel
E.....l - Program SETI (Search For Extraterrestrial Intelligence), którego głównym ce...

źródło: comment_SWGzCCPfxy876YvzGarBQHfmn5IJFTV9.jpg

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
@Mave: @czarny_i_zly: macie rację. Odkrycie życia wiele by zmieniło, ale znowu spójrzmy na liczby. Ziemia istnieje ileś miliardów lat, życie jakie znamy pojawiło się (wg wikipedi): "2 miliony lat temu pojawiły się pierwsze zwierzęta, które można sklasyfikować jako "Homo"".
Jak wspomniałem era wysyłanych sygnałów przez człowieka to ok 100 lat.
Patrząc na to bliżej jest to sekunda w ciągu ok 23 dni. Wykrycie takiego sygnału graniczy z cudem.
  • Odpowiedz
@grzemach: Paradoks Fermiego. To prawda, że wykrycie sygnału radiowego od obcej cywilizacji to jak znalezienie igły w stogu siana wielkości Mt Everest, ale jesteśmy na tyle prymitywną cywilizacją, że albo możemy szukać w ten sposób, albo żaden. Lepiej szukać, niż nie szukać.
  • Odpowiedz
jednak odległość jaką taka fala przebędzie to ileś milionów kilometrów i czas potrzebny do tego to ileś tysięcy lat. Więc to co odbierzemy jest z czasów przed Chrystusem.

@grzemach: nope. a w ogóle jaki to ma związek?

Jak wspomniałem era wysyłanych sygnałów przez człowieka to ok 100 lat.

@grzemach: no spoko, ale cywilizacja, która włada własnym układem gwiezdnym może przetrwać miliardy lat dłużej, a
  • Odpowiedz
@czarny_i_zly: Mimo wszystko książka podobała mi się bardziej od filmu (który jest jednym z moich ulubionych odkąd pierwszy raz go oglądałem), mimo że wymagała znacznie większej wiedzy, a i tak nie wszystko zrozumiałem. Do tego zakończenie, nie lubię takich jak w filmie (nieco frustrujące), książkowe z kolei trochę zbyt optymistyczne ;)
  • Odpowiedz