Dziewczyna kupiła sukienkę z polskiego sklepu i została wysłana do niej z polskiego adresu firmy. Sukienka nie pasuje, więc chce ją oddać. Ale oni stwierdzili, że sukienkę trzeba odesłać do Chin i zwrot pieniędzy nastąpi w ciągu 31 dni od daty otrzymania zwrotu, czyli w sumie jakieś niecałe 2 miesiące. Czy tylko mi się wydaje to niezgodne z prawami konsumenta?
https://sweetclothes.pl/strona/zwroty-i-reklamacje
#reklamacje #zwroty #januszebiznesu #kiciochpyta
https://sweetclothes.pl/strona/zwroty-i-reklamacje
#reklamacje #zwroty #januszebiznesu #kiciochpyta



























Żadnego formularza zwrotu w mailu nie otrzymała a na sklepie w regulaminie jest zapis:
"Konsument, który zawarł umowę na odległość, ma prawo do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni. Termin ten jest terminem nieprzekraczalnym i liczy się od dnia wydania towaru. Aby dokonać zwrotu należy się z nami skontaktować. Adres e-mail: info@blairme.pl w tytule wpisując "Zwrot".
Konsument, otrzyma
Dzwoniłem do UOKIKU na infolinię i powiedzieli mi, że pomimo tego, iż w mailu o prośbie zwrotu nie było zachowanej formy formularza odstąpienia od umowy to taki mail jest ważny, skuteczny, jednoznaczny i każda inna interpretacja przez sprzedawcę jest naruszeniem Art. 60 oraz 65 Kodeksu Cywilnego.