Dzień dobry #zegarki
Wytłumaczy mi ktoś fenomen PRX'ów? Są okrutnie drogie w porównaniu do konkurencji i taka tsyuosa jest nawet ładniejsza, do tego na żywo te PRX'y wyglądają zadziwiająco miernie.
Ostatnio widziałem te edycje w gradiencie i poszedłem do stacjonarnego sklepu i potężny zawód. Tarcza wygląda jakby do środka ktoś kolorową kartkę włożył.
Myślałem, że kwestia, że kupują laiki przez neta, ale gościu w salonie powiedział, że hit sprzedaży.
Wytłumaczy mi ktoś fenomen PRX'ów? Są okrutnie drogie w porównaniu do konkurencji i taka tsyuosa jest nawet ładniejsza, do tego na żywo te PRX'y wyglądają zadziwiająco miernie.
Ostatnio widziałem te edycje w gradiencie i poszedłem do stacjonarnego sklepu i potężny zawód. Tarcza wygląda jakby do środka ktoś kolorową kartkę włożył.
Myślałem, że kwestia, że kupują laiki przez neta, ale gościu w salonie powiedział, że hit sprzedaży.




























Zamówiłem dwa San Martiny od chinoszy i myślałem że będzie jak z elektroniką - przyjeżdżać kurier bierze kasę za VAT i kilka dyszek za fatygę i elo. Okazało się jednak że dostawa jest przez PP.
Doczytałem że PP potrzebuje upoważnienia przy takich kwotach więc wczoraj to ogarnąłem zanim jeszcze przyszło od nich pismo.
Teraz zacząłem lurkować neta i okazuje
Po 10 dniach leżakowania zadzwonilem do WER i dowiedziałem się że zegarków nie odprawiają z urzędu. Później dostałem mail z którego się dowiedziałem że mogę odprawę zrobić za pośrednictwem PP, ale trzeba zapłacić 17zl za pełnomocnictwo i 117zl za usługę ich agencji, albo mogę skorzystać z innej agencji, wtedy poczta bierze 25zł za fatygę.
Oczywiście do tego jest VAT i cło.
Znalazłem agencję która zrobi to za 100zł netto. Sumarycznie