https://nerdheim.pl/post/recenzja-gry-king-of-seas/
Nie zrozumcie mnie źle – to nie jest zła gra. Zdarza mi się ją odpalić na pół godzinki, żeby sobie po prostu popływać, połowić ryby, czy zatopić kilka okrętów. To jest naprawdę przyjemna część rozgrywki. Gdyby King of Seas darował sobie fabularne elementy, albo ograniczył je do minimum, a w zamian dał więcej możliwości rozwoju okrętu (albo jeszcze lepiej – floty) i rzucał nam coraz bardziej skomplikowane wyzwania, mógłby stać się
Nie zrozumcie mnie źle – to nie jest zła gra. Zdarza mi się ją odpalić na pół godzinki, żeby sobie po prostu popływać, połowić ryby, czy zatopić kilka okrętów. To jest naprawdę przyjemna część rozgrywki. Gdyby King of Seas darował sobie fabularne elementy, albo ograniczył je do minimum, a w zamian dał więcej możliwości rozwoju okrętu (albo jeszcze lepiej – floty) i rzucał nam coraz bardziej skomplikowane wyzwania, mógłby stać się


























#xbox #xboxone #xboxseriesx #gamepass
źródło: comment_1627582239LPZYCIN2Qgf3JYlOklAsSL.jpg
Pobierz