https://nerdheim.pl/post/recenzja-gry-necromunda-hired-gun/
Podczas zachlapywania juchą fabryk i tuneli miałem poczucie, jakbym obserwował grę w jej okresie nastoletnim – jest jeszcze nieproporcjonalna, nie za piękna, głośna, na siłę poważna. Stara się być modna i cool, wkładając prochowiec z bezsensownymi ozdobami, i to o dwa rozmiary na nią za duży. Kiedy jednak przymknąć na to oko, to można z nią spędzić fajnie te kilka godzin, a z czasem, kto wie, może do swojego ciuszka urośnie.
Podczas zachlapywania juchą fabryk i tuneli miałem poczucie, jakbym obserwował grę w jej okresie nastoletnim – jest jeszcze nieproporcjonalna, nie za piękna, głośna, na siłę poważna. Stara się być modna i cool, wkładając prochowiec z bezsensownymi ozdobami, i to o dwa rozmiary na nią za duży. Kiedy jednak przymknąć na to oko, to można z nią spędzić fajnie te kilka godzin, a z czasem, kto wie, może do swojego ciuszka urośnie.




























