TroskliwyMichał: Jesteś coraz starszy.
Młodszym nie masz czym imponować i nie chcą związku. Pewnie byłeś jednak z w miarę rowniesniczkami.
A dla starszych... wpadasz już w potencjalny ‚materiał na meza’, którym nie jesteś. Możliwe, ze z powodu wzrostu.
Kiedy byłam młodsza byłoby mi to bardziej obojętne, ale kiedy facet występuje już w wizji przyszłego ojca to automatycznie odrzuca mnie od niskich, którzy sugerują kiepskie geny i brak poczucia bezpieczeństwa. Czy to
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz nie rozumiecie: ona potrzebuje aż tyle by się dowartościować (bo niska) a on potrzebuje aż takiej dysproporcji by poczuć się wielkim (bo nikły umysłowo). Ofc obydwoje mają wybujałe ego, które łatwo naruszyć.
  • Odpowiedz

Czy ten lek sprawi że dorosły człowiek urośnie ?
Dobra wykop, proszę o pomoc DUŻE GŁOWY. Na stronie Harvardu jest publikacja naukowa dotycząca leczenia karłowatości. Autor publikacji to naukowiec, milioner, właściciel tureckiej firmy biotechnologicznej, ma ponad 150 patentów. W publikacji mowa o leczeniu karłowatości nic WPROST o zwiększaniu wzrostu u dorosłych, jednak autor twierdzi że jego metoda sprawi że urośnie nawet 30-latek. Pisałem z nim trochę na whatsapp'ie (możecie pisać na publicznie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Potrzebuję opinii z męskiej perspektywy, choć damską też nie pogardzę. Pytanie może i głupie, a może wcale nie tak bardzo.

Na portalu służącym celom randkowym, a zwanym #tinder zmatchowało mnie z pewnym chłopakiem. Świetnie nam się pisze ze sobą, ale problem może tkwić we #wzrost. W opisie miał napisane, że ma 177 cm. Dla mnie było ok, ważne, że opis miał ciekawy, zdjęcia też nieoklepane
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niski_Manlet: W ogóle to budowanie jakiegoś więziennego etosu z tą całą ich hierarchią i obyczajami powinno być surowo tępione pałą, gazem i strumieniem wody. Taki jełop jak tylko przyszłoby mu do głowy użycie jednego z tych grypserskich określeń powinien być ostro wzięty za szmaty, tak aby w przyszłości na samą myśl o tym robiło mu się niedobrze.
  • Odpowiedz