moje pierwsze doświadczenie z atakiem astmy było takie:
jechałem sobie wesołym autobusem wraz z orkiestrą dętą(grałem na trąbce), usiadłem na tylnym środkowym siedzeniu(na tyłach zawsze najweselej)...wiek? jakieś 15-16 lat?może nawet mniej...wesoło się gaworzyło i śmiało a po twarzy smagał przyjemny wiaterek, bo dachowe okno autobusu było skośnie uchylone i wiało mi centralnie w twarz...i teraz już to wiem ale wtedy nie, że właśnie zbierałem na ryja pyłki i inne gówna w jakimś
jechałem sobie wesołym autobusem wraz z orkiestrą dętą(grałem na trąbce), usiadłem na tylnym środkowym siedzeniu(na tyłach zawsze najweselej)...wiek? jakieś 15-16 lat?może nawet mniej...wesoło się gaworzyło i śmiało a po twarzy smagał przyjemny wiaterek, bo dachowe okno autobusu było skośnie uchylone i wiało mi centralnie w twarz...i teraz już to wiem ale wtedy nie, że właśnie zbierałem na ryja pyłki i inne gówna w jakimś























Następnym razem jak cie złapie to się nie pomęczysz tylko po prostu udusisz. ( ͡° ͜ʖ ͡°)