Damskie w poniedziałek, później załamanie pogodowe, a weekend minął ekspresowo i elegancko w towarzystwie @rdza @theDOG i nielicznego reprezentanta RK ;)
W sobotę pojechaliśmy kibicować na triathlonie w MOLO Osiek, gubiąc się w Zatorze, jeżdżąc w Miejscu i zaliczając zachodni odcinek WTR. Na powrocie zgarnęliśmy triathlonistę w Tyńcu i zgodnie z ideą kolarstwa gastronomicznego, zjedliśmy po burgerze nad
















Niestety poniedziałek, zamiast wyczekiwanych damskich na szosie, przyniósł śmierć korby i obowiązkowe czyszczenie bębenka/piasty. Zanim doszło do przeszczepu korby minęło kilka dni i w sumie tak zleciał prawie cały tydzień na dojazdach do pracy, jeżdżeniu po mieście, bieganiu czy oddawaniu krwi (w sumie nie ma tego złego...).
Ale finalnie HOY ma nową korbę,
źródło: comment_o1aKB8FASSUZYlORHUDAHQCZZtFsB6tn.jpg
Pobierz