Dziś jest dla mnie wyjątkowy dzień. Dlatego też chciałbym się podzielić ze światem swoim szczęściem. Pamiętajcie Mireczki, nawet jeśli dziś wiszą nad Wami burzowe chmury, to kiedyś wstanie słońce. Liczycie się i jeśli tego nie usłyszałeś, to tak: jesteś ważny!
Dziwi mnie jak ludzie cieszą się albo chwała tym, że nie mają wigilii u siebie albo nie jada do rodziny na wigilie, bo maja toxic atmosferę, rozmawiają o polityce, kłócą się, składają fałszywe życzenia i tak dalej, karp jest na stole albo o jakichś tradycjach, że hehe po co takie coś, pajacerka.
Akurat jestem po wigilii, jest to pierwsza wigilia bez mojego dziadka, w ogóle jest to pierwsza wigilia od 24 lat
Generalnie mam bekę z ludzi, którzy na siłę muszą pokazać wszystkim przy stole jacy to oni oświeceni i że wszelkie gusła religijne są o dupę potłuc a stosują je głąby z poprzedniej epoki.
Jako człowiek całkowicie niepraktykujący nie mam potrzeby umniejszania bliskim, dla których tematy typu modlitwa, opłatki, tradycje itp mają spore znaczenie. Nie warto robić komuś przykrość lub na
Myślałem, że ten czas nie nadejdzie, ale nie jestem już w stanie oglądać Kevina po raz 2137. Włączyłem sobie dla odmiany po angielsku, ale też się zanudziłem.
Dzisiaj pierwsza wigilia z teściami. Zestresowany łamaniem opłatków i p--------o o życzeniach zdrowiu szczęściu i ble ble... Okazało się, że teściowie skromnie "zdrówka, szczęścia", byle do koryta szybko. Do tego flaszeczka z teściem ( ͡°͜ʖ͡°)
Jednym z minusów pracy w IT jest to, że przy rodzinnym stole nie masz jak wyjaśnić babci czy wujkom co w zasadzie robisz, bo za nic nie skumaja. Taki kuzyn budowlaniec powie ze robił wczoraj gładzie i jakaś historie o tym, to zaraz ma kolko wzajemnej adoracji do gadania. A wez wypal ze wczoraj miałeś głupiego buga w jirze, siedziałeś nad tematem cały dzień, a na końcu się okazało ze wystarczy w
@SiergiejLapczydow: i te spojrzenia kiedy już po pierwszym zdaniu odpadają a ty jeszcze nie zacząłeś mówić o tym co robisz jak odpalisz komp po przyjściu do biura xD
@SiergiejLapczydow: to samo mam pracując w social media, wujek co całe życie j---ł w jakimś zakładzie u Janusza za bliskość minimalnej mi mówi że pora żebym się za prawdziwa robotę wziął i on mnie może wziąć na pomocnika bo jest „mistrzem zmiany” czy jakoś tak xD