Jak co roku 24 grudnia, 11 dni po rocznicy ogłoszenia stanu wojennego kolacja nie jest zwykłą kolacją. To niezwykły czas dla nas wszystkich, magiczny moment w życiu każdego. Wszyscy czekają na ten wspaniały moment aby wraz z rodziną usiąść do stołu i w atmosferze miłości i pokoju życzyć sobie wszystkiego najlepszego, więc i ja mam dla Was drogie Mirki życzenia:


No i świąteczny niezbędnik każdego nerda, bo co to za święta
Kadet - Jak co roku 24 grudnia, 11 dni po rocznicy ogłoszenia stanu wojennego kolacja...

źródło: comment_FjDHTThGuYxRhY6lnHaChNkXRKODly7Y.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DIDUCH

Starszy brat choinki.

Diduch to wschodniosłowiański odpowiednik choinki - pierwszy snop ze żniw stawiany w rogu izby na czas Święta Godowego. Snop ten wykonywano z przenicy i owsa, czasem tez z niemłóconego żyta. Należało ustawić go kłosem do góry w pomieszczeniu, gdzie odbywała się wieczerza.

Symbolika
karolgrabowski93 - DIDUCH

Starszy brat choinki.



Diduch to wschodniosłowiański odp...

źródło: comment_96zRyZTFiRCjmg4nztFqfqcxNzj86eDE.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Córa sobie złamała rękę. W wigilię. Przewróciła się na kablu od odkurzacza. Karp tak bardzo nie gotowy, ziemniaki tak bardzo spalone.

Dajcie ze trzy plusy dziewczynie na pocieszenie :(

#zebroplusy #wigilia #swieta
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#swieta #wigilia

Ej, jakie macie sposoby na tych małych poprzebieranych gnojków, którzy łażą podpici od drzwi do drzwi i fałszują kolędy próbując wycyganić parę złotych na fajki i browary?

Moja babcia każe się szybko kłaść dziadkowi na łóżko, i mówi do nich: tutaj jest w domu umierający człowiek (że niby dziadek), tu się nie śpiewa, bo tu jest ciężko chory człowiek ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przyjechałem w góry na święta. Do mamy i jej męża. I super, mam ze sobą lapka, telefon udostępnia mi internet - ogólnie: rewelacja. Ale zaraz idziemy do znajomych na wigilię. Niby znam tutejszych od lat, bo od dziecka często tu przyjeżdżałem, ale tylko z widzenia i z dzieciństwa, tak naprawdę to są dla mnie obcy ludzie. Nie lubię takich sytuacji ( ͡° ʖ̯ ͡°) Wolałbym siedzieć na mirko.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach