Podczas wczorajszej wichury w Katowiach oficjalna stacja zanotowała wiatr maksymalnie 87 km/h Okoliczne stacje amatorskie też nie stwierdziły podmuchów mocno tą wartość przekraczających. Wyjątkiem był popsuty automatyczny wiatromierz na budynku Instytutu Górnictwa, który pokazał na stronie internetowej 222 km/h. Jest to oczywista bzdura, bo przy takim porywie pół miasta straciłoby dachy, a niektóre budynki by się zawaliły. To siła wiatru w tornadzie F2.
A jednak wartość ta bardzo ochoczo jest teraz cytowana
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kruchevski: tym bardziej, że ten rzekomy rekord przesłonił dziennikarzom prawdziwe wartości. W Nowym Sączu poryw sięgnął 130 km/h, tam też jest sporo szkód. Ale ponieważ fałszywy rekord dotyczył Katowic, to dziennikarze skupiają się na szkodach w tym miejscu.
  • Odpowiedz
Śmiejemy się z hamburgerów w USA ze im rozwala domki i zrywa dachy ale u nas jest to samo przy takim wietrze tylko takie sytuacje zdarzaja sie znacznie rzadziej xD

#wiatr #wichura #polska
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@Destruktor91: Przecież o to jakaś porażka, pamiętam jak były wysyłane pierwsze alerty w sierpniu ub. roku, przecież większość społeczeństwa myślała że to jakiś wał, właśnie przez formę
  • Odpowiedz