Oficjalnie jestem katolikiem, od urodzenia. W samej doktrynie, nie ma właściwie wielu rzeczy, które by mi przeszkadzały, ale muszę przyznać, że bardzo nie odpowiada mi to, że Kościół Katolicki wyznaje przekonanie, że śmierć w stanie grzechu śmiertelnego oznacza potępienie.
Nie podoba mi się też zakłamanie niektórych hierarchów kościelnych (ich obłuda, pycha itd), historia KK, która była pełna kontrowersji również sprawia, że ta organizacja częściej odpycha ludzi niż przyciąga.
Sakrament spowiedzi mi nie przeszkadza, miałem
Nie podoba mi się też zakłamanie niektórych hierarchów kościelnych (ich obłuda, pycha itd), historia KK, która była pełna kontrowersji również sprawia, że ta organizacja częściej odpycha ludzi niż przyciąga.
Sakrament spowiedzi mi nie przeszkadza, miałem


















Wg mnie już to wystarczy (transsubstancjacja), by przestać chodzić do KK (a jest tego dużo wiecej!). Zamykają Pana w chlebie fizycznym, umniejszają Mu.