Kiedy Weronika brała kredyt, tj. 26 maja 2008 roku, frank kosztował dwa złote i cztery grosze. Naprawdę trudno znaleźć moment, w którym byłby tańszy. Gdyby mężowi Weroniki auto zamarzyło się kilka miesięcy później, problemu by nie było. We wrześniu frank stał po 2,20 zł, a kilka tygodni później już po 2,70 zł. Nie dałaby się nabrać na numer ze "stałym kursem". Tak Weronika dowiedziała się, co to jest ryzyko kursowe.


- Przy
@wyrostek_robaczkowy: równie dobrze stopy procentowe na złotówke mogłyby skoczyc w górę. Rata by wzrosła o 100% i wszyscy by narzekali, że nikt ich nie ostrzegł o ryzyku stóp procentowych, że trzeba było jednak brac franka.

Nie wiem czy nawet połowa kredytobiorców zdaje sobie sprawę z ryzyka sto procentowych. Przez ostatnie 15 lat stopy systematycznie spadają ale może zdarzyc się dzien kiedy rata za mieszkanie wrosnie nagle z 2000zl na 2500 i
@pneumokok: To jak niskiego oczekujesz? Ja rozrzucam niewielkie kwoty przy spadkach i potem zbieram jak jest ten 1-2% do przodu. Nie uprawiam hazardu waląc wszystko na jednym kursie. W sumie gdybym był bardziej otrzaskany, to pewnie nie byłby to hazard. Ale się uczę jeszcze, więc jest ;)

Zatem odpowiedziałem chyba- gdy jakiś zakup przyniesie 1-2% zysku to realizuję. Tak od 3,08 mogę sprzedawać.
@Scorpio412: Walutomat to wymiana społecznościowa a nie kantor internetowy, gdzie jest jakiś spread zawsze. Na razie mi pasuje,choć jak tak liczę, to przebić te 0,2% przy obu transakcjach wymiany i wyjść na swoje to kurs trochę musi podjechać. Nie rozglądałem się jakoś mocno po innych. Tak jednym okiem jedynie i na razie nie przenoszę się. Wkrótce serwis kokos.pl, gdzie też inwestuję, ma uruchomić społecznościową wymianę walut. Prowizja ma być niższa więc
@r00t: względem bardziej stabilnych krajów typu kanada, australia. Zarabiam w usd ale wszystko ładuję do tych dwóch krajów bo krach jest moim zdaniem nieunikniony
@kravjec: Nie widziałem akurat tego wątku, ale jak wcześniej byłem za wzrostami gdy jakieś 2 m-ce temu był też koło 3,01, tak teraz nie wiem czy ta linia oporu na okolicach 3,00 nie pęknie skoro drugi raz tak zjechał. Nie zmienia to faktu, że ostatnio niżej niż teraz było 2 lata temu.
Taka mała myśl w temacie parytetu złota vs Bitcoin. Bzdurą jest mówienie, że waluta oparta na złocie jest lepsza niż Bitcoin, bo ma fizyczną wartość. Nie po to waluty wiąże się z jakimś surowcem, żeby w każdym momencie można było sobie wymienić pieniądze na wisiorki. Czemu w takim razie nie oprzeć waluty na diamentach? Albo szafirach? Albo uranie - jest bardzo rzadki przecież, a ma bardzo wysoką wartość.

Jest na to odpowiedź:
Waluta jest środkiem pośrednim ułatwiającym handel, żeby nie trzeba było wymieniać bezpośrednio ziemniaków na pomidory


@franekfm: Kiedy zdałeś maturę? Bo zdaje się był tam element nazywany "czytanie ze zrozumieniem". Przeczytaj jeszcze raz co napisałem.

aha, niezły kosmos, wart to może być rzeczywisty produkt jak ketchup czy musztarda na które jest fizyczne zapotrzebowanie a nie jakaś tam wirtualna waluta, skąd Ty to bierzesz


Ta liczba jest równa liczbie BTC na rynku *
@CreativePL: A niech Cię cholero, miałem usuwać konto, ale nie wytrzymałem przez tą wypowiedź.. : / (rozciągnęło mi się to strasznie, dlatego przerzuciłem na mirko. Sama wypowiedź tutaj: LINK )

Więc tak - nie chodzi o to że możesz przesłać tylko BTC na drugi koniec świata. Chodzi o to, że możesz je przesłać na drugi koniec świata i sprzedać (nie ważne czy z zyskiem czy stratą - w krótkim okresie czasu
@kola1703: kupujesz btc i później - to trwa koło godziny - przesyłasz bitcoiny na inną giełdę i tam kupujesz goldcoin, także wahania btc Cie mało interesują, ale oczywiście na tym polega żart to jest ryzyko wielkie i jedna chyba z większych operacji wykopu (jakby to wyszło)