trochę nie rozumiem, czyli jakieś w miarę wysoko postawione typy w największym supermocarstwie na tej planecie (a nie jakieś sekretarki w Ugandzie) pod przysięgą zeznają że byli świadkami obiektów o niespotykanych dotąd właściwościach i że prawdopodobnie jest w tym udział pozaziemski a wybobki piwniczaki z jakiegoś małego państewka wyśmiewają ich że to wszystko szury i wyzywają każdego kto ma chociażby cień wątpliwości czy to prawda czy nie? yhym xD
sam jestem sceptyczny
sam jestem sceptyczny




































#ufo