@no_i_w_ogle:

Historia - niewątpliwie zmyślona. Miasteczko, czyli nawet nie miasto, miało w pracy w administracji (czyli malym urzedziku) az dziewieciu wschodnioeuropejczykow i to Polakow/Rosjan (a nie Niemcow, z pochodzenia zagraniczniakow). Urzedy miejskie niewatpliwie zatrudniaja na pisemna umowe, a w takiej nie istnieje wypowiedzenie w trybie natychmiastowym ("fristlose Kündigung") z powodu "reorganizacji oraz pomocy ludziom dotkniętych katastrofą wojenną w rodzinnym kraju". Kazdy sad pracy zaraz by skazal to miasto. Uchodzcy nie
  • Odpowiedz
6 rano, droga pośrodku niczego. Czekam sobie prawilnie na transport do #pracbaza. Nagle z lasu wychodzi gosc i dziwnym krokiem kieruje sie w moją strone. Gdy sie zblizyl zauwazylem ze gosc zdecydowanie nie jest stąd. Podszedł i lamanym angielskim poprosil o fajke. Podziękował, powiedział cos w dziwnym jezyku i sobie poszedl w kierunku najblizszej wioski. Akurat nadjechal moj transport, wiec musiałem sie zbierac, ale kurde zaraz sobie pomyślałem ze
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach