@GOTOVE: Na polskiej scenie też zdarzały się perełki. Pamiętam pięknie zrobionego wiśniowego Golfa I cabrio na szerokim rancie oraz pomarańczowe Polo z chyba miską olejową wypuszczoną przez przedni zderzak :D Ale najlepszy cichociemny był i tak golf II z silnikiem z IV, tylko nie pamiętam czy to był TDi czy 1.8T (oczywiście wszystkie opisywane w prawilnym, dawnym GT)
  • Odpowiedz